Wielkanoc 2017

     To już siódme Święta Wielkiej Nocy z Mrocznym u boku. Ale powiem mu… Goń się!

Wszystkim czytelnikom moich wypocin zawartych w tym Pamiętniczku, życzę Świąt zdrowych i pogodnych, wśród bliskich i przy stołach pełnych jadła i napitków 🙂

Opublikowano Ogólna | Możliwość komentowania Wielkanoc 2017 została wyłączona

13 kwiecień 2017

Dzień 2642. Wczoraj mój organizm wzbogacił się o jakieś 130 tyś. złotych. Miałem wlewkę Ocelizumabu w Centrum Neurologii prof Selmaja w Łodzi. Kwota nie jest wyssana z palca, tylko pochodzi z artykułu, który powiadomił o dopuszczeniu leku za oceanem. Koszt rocznej kuracji to 65 tyś dolarów, a że wlew co pół roku, to po przeliczeniu na nasze wychodzi 130 tyś. złociszy. I ciekawe kogo będzie na to stać? Zwykły zjadacz chleba w Polsce może tylko pomarzyć. Tylko można liczyć na refundację z kasy państwa, ale ta ma swoje cele i problemy. Trzeba uzbroić WOT Macierewicza, znaleźć kasę na kontynuację 500+, na wypłaty dla Misiewiczów, no i najważniejsze na miesięcznice Smoleńskie!!! W takim towarzystwie tacy jak my muszą sobie radzić sami. W końcu jeszcze do naszych aptek Ocre nie dotarło. A przecież lekko pół miliona zeta rocznie można zarobić 🙂 Wystarczy być prezesem PKO SA. to „tylko” 36 tyś… dziennie!!! Co daje grubo ponad 13 milionów rocznie!!! Można? Można!

Opublikowano Ogólna | Możliwość komentowania 13 kwiecień 2017 została wyłączona

14 marzec 2017

Dzień 2612.  Późno się zrobiło. Aż wstyd, że tyle czasu nic nie napisałem. W zasadzie jeśli idzie o mojego Mrocznego Pasażera, to rzutu nie ma, choć są dni kiedy ledwo chodzę (tak jak dzisiaj). Nogi bardziej mi drętwieją, i niewiele mogę na to poradzić. Nawet wyprawa do piwnicy jest wyzwaniem. Musiałem się przejść, bo po pierwsze trzeba było przynieść ziemniaki, po drugie się się po prostu poruszać, a po trzecie sprawdzić sytuację, bo po raz kolejny jakiś palant ukradł lampki. I faktycznie. Polak potrafi. Kiedyś jak kradli żarówki, to smarowali je smarem i było git. Teraz są eleganckie lampki LED na 12v i sukinsyny kradną całe wkłady. Już chyba kilkanaście sztuk menda zabrała. I ponoć kradnie tylko w naszym bloku. Prawdopodobnie to jakiś sąsiad. Kiedyś miał śrubokręt, teraz finezja się skończyła, i po prostu wkład wyciął szczypcami. Oj, ale bym mu dupę skopał… Podsunąłem panu ze Spółdzielni pomysł, żeby lampki przenieść na sufit. Zawsze to trudniej je wydłubać, no i może jakieś kamery? I okazało się, że na kamery muszą się zgodzić mieszkańcy, bo kiedyś ktoś założył atrapę, i się doczepili, że prywatność, że szpiegowanie… I dobrze. Koleś co się burzył, widocznie sumienie i łapki miał nieczyste. Potencjalny kandydat na łomot.

              Jakoś na początku lutego wybraliśmy się całą ekipą na imprezkę emerycko- karnawałową do knajpy w Świętej Katarzynie. Myślałem, że pląsy jak zwykle mi odpadną i będę siedział przy paśniku ale zdziwienie… Udało mi się wykrzesać trochę sprawności, ku radości mojej i mojej Ajlawju. Spowodowało to jej natychmiastową decyzję, żebym się szykował na Sylwestra 🙂 Wszystko jest fajnie, ale niestety u mnie to Insz Allach, czyli Jak Bóg Da. Teraz niestety muszę przysiąść, bo kilka tygodni temu, podczas ćwiczeń coś popsuło mi się w krzyżu, i pomimo czterech wizyt u specjalisty fizjoterapeuty, jeszcze mnie pobolewa. 

     Od jakiegoś czasu obserwowałem biżuterię z paracordu, czyli linki spadochronowej. Jako, że oprócz obrączki jedyne „błyskotki” które noszę, to bransoletki, stąd i moje zainteresowanie. Taka bransoletka może byś po prostu ozdobą, a w przypadku niektórych splotów, „magazynkiem” na 4-5 metrów mocnej linki. Zabawa zabawą, a fajnie by było przekuć ją w jakąś kasę 🙂 Na dole kilka próbek 🙂

Opublikowano Ogólna | Możliwość komentowania 14 marzec 2017 została wyłączona

18 styczeń 2017

Tym razem napiszę o czymś innym. Wszystkie osoby czytające tego bloga i będące jego subskrybentami przepraszam, że ich usunąłem z listy, ale muszę usunąć wszystkich. Niestety jest to spowodowane falą spamu, który uderza w komentarze. Codziennie pojawia się co najmniej kilkanaście takich „komentów” z rosyjskojęzycznych serwerów, niosących dziwne treści reklamowe i tylko zasyfiających bloga. Usuwam je sukcesywnie, ale niestety to nie pomaga, i w związku z tym muszę zrobić bardziej radykalne „sprzątanie”. Mam nadzieje, że to pomoże. Lista jest długa, bo zawiera około 8 i pół tysiąca adresów które muszę usuwać ręcznie, więc potrwa to parę dni. 

Dziś usunąłem wszystkich subskrybentów i wprowadziłem zmiany co do wstawiania komentarzy, mianowicie można komentować tylko nowe wpisy, i tylko przez okres nie dłuższy niż 20 dni. Kolejna rzecz to fakt, że w tym roku niestety nie zamieszczę  w zakładce DARCZYŃCY nazwisk osób, które 1% wspomogły mnie i moją walkę o zdrowie. Wynika to z zapisu ustawy o ochronie danych osobowych 🙁

Opublikowano Ogólna | Możliwość komentowania 18 styczeń 2017 została wyłączona

8 styczeń 2017

Dzień 2547. Późno się wziąłem za kolejny wpis. Wiem, ale to był bardzo napięty czas. Najpierw Święta a po tygodniu Sylwester. W temacie mojego zdrowia niewiele się zmieniło. Nogi drętwieją i bolą, tyle, że staram się to jak najbardziej ignorować i żyć jak zawsze robiąc swoje. Codzienne zakupy są w domu w moich obowiązkach, tak jak i oporządzanie Milusia po powrocie ze szkoły. Sezon moto zakończył się po Motomikołajach i Żuczek spakowany na sen zimowy, stoi w garażu pod kołderką 🙂  Ze Świąt u Zawadziłów powstał filmik, i można go zobaczyć tutaj 

Sylwestrowy będzie tutaj, jak tylko go zrobię 🙂

    Reszta rodzinki w miarę zdrowa, jedynie Miluś przed samym Bożym Narodzeniem trochę pokasływał, i jeszcze nawet teraz mu się odezwie, ale do szkoły pociska, bo to koniec półrocza i nie ma wyboru. Teraz za oknem jakieś -10, ale za parę dni już zapowiadają odwilż. Co to za zima…

Opublikowano Ogólna | Możliwość komentowania 8 styczeń 2017 została wyłączona

15 grudzień 2016

Dzień 2523. Pieprzyków się jeszcze nie pozbyłem, i raczej przesunę to na nowy rok.  W tym jeszcze raz słoneczko i gradus się dla nas uśmiechnęło i 10 grudnia rozwiało deszczowe chmury i przygrzało promykami. Termometry pokazały jakieś 14 stopni. A z jakiej to okazji??? Z okazji MOTOMIKOŁAJÓW 🙂 Renifer MP3, jeszcze zanim na dobre zapadł w sen zimowy, został obudzony, umyty i zatankowany. Tutaj pokażę kilka fotek i do filmik, ( a w zasadzie film, bo po montażu wyszło prawie 40 minut :))

wp_20161209_001wp_20161210_006

wp_20161210_009wp_20161210_013

Opublikowano Ogólna | Możliwość komentowania 15 grudzień 2016 została wyłączona

26 listopad 2016

Dzień 2504. Nadeszły chłody  i moto już spakowane w garażu jak miś  na zimowy sen. Ale jeszcze może będzie budzony za parę dni, 10 grudnia na motomikołaje. U mnie standard. Nogi bolą i pewnie do wiosny nie przestaną, choć wolałbym żeby trochę opuściły,  bo jak potrzebuję podreptać gdzieś dalej, to jednak jest to problem. Aktywność trochę mi spadła przez ten ból w nogach. Poza zwykłymi problemami z Mrocznym, chcę jeszcze pozbyć się ostatnich kłopotliwych znamion na plecach, bo bywają momenty, kiedy je zadrę i potrafią nawet krwawić. Z twarzy pozbyłem się tego problemu dwa lata temu, a większość z pleców jakieś 15 lat temu.

Opublikowano Ogólna | Możliwość komentowania 26 listopad 2016 została wyłączona

12 listopad 2016

Dzień 2488. Dziś wielki dzień. Moje Ajlawju skończyło 18 lat :), no i wczoraj nasza Reprezentacja, pod wodzą trenera Nawałki, rozniosła ekipę Rumunii. Ładny mecz. Aż się chciało oglądać. Ponadto wczoraj było nasze święto narodowe, a jutro Tola ma urodzinki 🙂 Normalnie same święta albo inne imprezy. Zimno na dworze i ponuro. Gdybym miał psa, to żal by go było na dwór wygonić. A mnie od czasu ostatniej Łodzi nogi bolą. Bolą i są takie tkliwe i wqrwione. Ze spaniem słabo, bo jak tu spać, jak szczudła łupią… Sezon moto raczej już zamknięty, bo ja raczej jak zimno i ślisko to nie latam. Doopa nie czuje porządnie siodła jak forma OK, a co dopiero teraz. Jeszcze tylko Motomikołaje jakoś 10 grudnia i spokój. Ale po co skórę na niedźwiedziu dzielić, jak ten jeszcze po lesie pomyka 🙂

Opublikowano Ogólna | Możliwość komentowania 12 listopad 2016 została wyłączona

28 październik 2016

Dzień 2472. 28 październik, to jakaś dziwna data w moim życiu. W 1993 roku zostałem zmobilizowany do służby ojczyźnie, jako ostatnia fala powołana na 18 miesięczne manewry. Następny pobór, już miał tylko 15 miesięcy służenia. W 2009 z tym dniem kojarzę początek znajomości z Mrocznym.

W przyszły czwartek kończę rehę na Poświęckiej. Na pewno przyniesie to oczekiwany skutek.

Opublikowano Ogólna | Możliwość komentowania 28 październik 2016 została wyłączona

14 październik 2016

Dzień 2458. Tydzień z górką za mną. Na sali jest nas czterech, i nadal mamy dwa miejsca wolne. Chętnych zapraszamy ?. Poza ćwiczeniami, nam jeszcze sm-zestaw standard, czyli masaż suchy kopyt (jednego dnia przód,  a kolejnego tył), i masaż wirowy w wanience z wodą. Jem tu tylko śniadanie, bo przed obiadem już mnie nie ma. Nogi bolą, ale chyba od ćwiczeń, choć kto to wie. Chciałem jutro jechać na Rajd Stu Mostów,  ale forma słaba, i jak coś by mi się  stało,  to tu w szpitalu było by nieprzyjemnie. Niby wyjścia na legalu, ale ktoś by po schabach oberwał. Posiedzę w domu i tyle ?.

 

Opublikowano Ogólna | Możliwość komentowania 14 październik 2016 została wyłączona