9 kwiecień 2020

Dzień 3678. Mija znowu zbyt dużo dni od ostatniego wpisu. Zbyt dużo. W tym czasie tak dużo ważnych rzeczy się wydarzyło. Koniec lutego, ostatnie spotkania towarzyskie, te legalne W marcu Miluś zdał z pierwszego podejścia teorię na prawko a parę dni później świętował 19 urodziny :). Wczoraj byłem w Łodzi zostawić krew do badań i przy okazji super news :). Szanowna firma Roche postanowiła przedłużyć jeszcze o dwa lata sponsoring leku. Ale co to za życie… To już trzy tygodnie jak bunkruję się w domu. Wymusza to na mnie moja obniżona odporność. Trzeba dmuchać na zimne, bo jeszcze wiele dni, tygodni i miesięcy przed nami. COVID-19 teraz rozdaje karty, my możemy tylko czekać i mieć nadzieję, że to wszystko nas ominie i nas nie spotka.

O McGyver

Cześć. Jest styczeń 2017r. Na tą chwilę mam jeszcze 44 lata i od ponad siedmiu choruję na FSM (fucking sclerosis multiplex). Od ponad sześciu lat jestem emerytem-rencistą, jako że moja poprzednia firma czyli MSW postawiła na mnie krzyżyk. Mam wspaniałą rodzinę (żonę Renatę i 15-to letniego syna Maćka) dla których chce się żyć. Mogę zaktualizować profil. Jest luty 2020, a ja mam jeszcze 48 wiosen. FSM jest ze mną już ponad 10 lat, a rencistą-emerytem jestem od 9. Renia wciąż mnie wspiera, a Maciek to już prawie 19-letni młody mężczyzna :)
Ten wpis został opublikowany w kategorii Ogólna. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.