20 styczeń 2020

Dzień 3597. Pierwszy wpis 2020 roku. Dziś w całej Polsce i w środkowej Europie szaleje wyż. Wyż, jakiego dawno nit nie obserwował. Na tą chwilę, a jest 18.20, na barometrze strzałka pokazuje 1050 hPa. Słabo z tym wyżem się czuję. Wolę jak taka pogoda barometrowa jest w lecie, kiedy jest słońce i temperatura +30 stopni.

Święta spędziliśmy w domu z najbliższymi. Dom, teściowie, mama i świeczka dla Dadiego… To już siódme Święta bez Niego.

Sylwester i Nowy Rok, też w domu. Z wycieczką pod Długołękę, bo trzeba było Milusia na bibkę zawieźć i nad ranem przywieźć.

12 stycznia grała Orkiestra, jak od 28 lat. Finał znowu zagrał, i wygrał kolejne miliony dla potrzebujących. Graliśmy razem z Nimi wszystkimi na Wrocławskim Rynku. Razem Teraz I Do Końca Świata.

WOŚP Wrocław Rynek 🙂

15 stycznia trza było pogonić koniki do Łodzi na kolejną wlewkę. Długo zeszło, bo doktor chyba o mnie zapomniał, i dopiero o 11 zaczęło kapać. A że kapie cztery godziny minimum, łatwo policzyć. Że dostałem… cudownie, ale że to już niestety przedostatni raz… słabo. Jeszcze tylko w lipcu, i trzeba będzie szukać dojścia we Wrocku na dofinansowany Ocrevus, albo coś innego. Może Gilenia, Może Tecfindera? Czas pokaże. Doktor coś wspominał, że może sponsor, czyli koncern ROCHE, pomoże swoim królikom i da kropelki, żeby obserwować grupę w późniejszym okresie, ale osobiście, jakoś tego nie widzę…

Kap, kap płynie Ocre..

Wracając z Łodzi, na S8, gdzieś między Kępnem a Oleśnicą, spotkała nas taka niesamowita okoliczność przyrody… Na żywo to było aż zapierające dech 🙂

O McGyver

Cześć. Jest styczeń 2017r. Na tą chwilę mam jeszcze 44 lata i od ponad siedmiu choruję na FSM (fucking sclerosis multiplex). Od ponad sześciu lat jestem emerytem-rencistą, jako że moja poprzednia firma czyli MSW postawiła na mnie krzyżyk. Mam wspaniałą rodzinę (żonę Renatę i 15-to letniego syna Maćka) dla których chce się żyć.
Ten wpis został opublikowany w kategorii Ogólna. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.