3 grudzień 2018

Dzień 3200.  Już tydzień prawie coś mnie napieperzają kopyta. Zakupy porobię, ale szybko słabnę, no i to drętwienie. Niestety w tym roku odpadłem z Motomikołajów… Jeszcze pogodę można było jakoś znieść, ale ogólne samopoczucie nie pozwoliło na jazdę. Zagrożenie zbyt duże. I dla mnie i dla innych. Trudno, następnym razem. Karteczki świąteczne już się drukują, ale żeby nie było zbyt łatwo, w tym roku wtrąciło się RODO, i w zestawieniu, które przysłała fundacja na liście darczyńców jest urząd skarbowy, imię, i dwie pierwsze litery nazwiska… Trzeba będzie kombinować i wykorzystać listę z zeszłych lat.

O McGyver

Cześć. Jest styczeń 2017r. Na tą chwilę mam jeszcze 44 lata i od ponad siedmiu choruję na FSM (fucking sclerosis multiplex). Od ponad sześciu lat jestem emerytem-rencistą, jako że moja poprzednia firma czyli MSW postawiła na mnie krzyżyk. Mam wspaniałą rodzinę (żonę Renatę i 15-to letniego syna Maćka) dla których chce się żyć. Mogę zaktualizować profil. Jest luty 2020, a ja mam jeszcze 48 wiosen. FSM jest ze mną już ponad 10 lat, a rencistą-emerytem jestem od 9. Renia wciąż mnie wspiera, a Maciek to już prawie 19-letni młody mężczyzna :)
Ten wpis został opublikowany w kategorii Ogólna. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.