18 luty 2018

Dzień 2944. Czas płynie. W tym życiu dzień podobny do dnia i tylko pogoda za oknem się zmienia. Po ostatnim wpisie były tylko Święta i Sylwester. Święta w domu, z rodziną a Sylwester i Nowy Rok ze znajomymi w Karczmie Rzym. Niestety nie mogło być z nami Zbynia z Sis, ale byli z nami mentalnie. Nowy Rok przyniósł nowe wyzwania i nowe plany na przyszłość. Mroczny Pasażer to jedno, a upływający czas to drugie. Po awarii mojego przenośnego dysku pamięci i podczas jego odbudowy, przed oczami przewinęła się przeszłość. Dotarło do mnie, że ten mały facecik, którego usypiałem i nosiłem na barana, za rok i niecały miesiąc będzie pełnoletni… Żeby tylko zdrowie mu dopisało, a o jego mądrość martwić się nie muszę 🙂

Od kilku dni rezyduję w szpitalu rehabilitacyjnym na ul. Poświęckiej we Wrocławiu. Tu już mój piąty pobyt w tej placówce. Niewiele się zmieniło, choć warunki pobytu trochę lepsze. Wszystkie łóżka i szafki wymienione na nowoczesne i przemyślane, jedzenie znośne bo to catering a personel przyjazny. Zostały jeszcze dwa tygodnie a za trzy wlewka w Łodzi. 

Informacje o McGyver

Cześć. Jest styczeń 2017r. Na tą chwilę mam jeszcze 44 lata i od ponad siedmiu choruję na FSM (fucking sclerosis multiplex). Od ponad sześciu lat jestem emerytem-rencistą, jako że moja poprzednia firma czyli MSW postawiła na mnie krzyżyk. Mam wspaniałą rodzinę (żonę Renatę i 15-to letniego syna Maćka) dla których chce się żyć.
Ten wpis został opublikowany w kategorii Ogólna. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.