13 kwiecień 2017

Dzień 2642. Wczoraj mój organizm wzbogacił się o jakieś 130 tyś. złotych. Miałem wlewkę Ocelizumabu w Centrum Neurologii prof Selmaja w Łodzi. Kwota nie jest wyssana z palca, tylko pochodzi z artykułu, który powiadomił o dopuszczeniu leku za oceanem. Koszt rocznej kuracji to 65 tyś dolarów, a że wlew co pół roku, to po przeliczeniu na nasze wychodzi 130 tyś. złociszy. I ciekawe kogo będzie na to stać? Zwykły zjadacz chleba w Polsce może tylko pomarzyć. Tylko można liczyć na refundację z kasy państwa, ale ta ma swoje cele i problemy. Trzeba uzbroić WOT Macierewicza, znaleźć kasę na kontynuację 500+, na wypłaty dla Misiewiczów, no i najważniejsze na miesięcznice Smoleńskie!!! W takim towarzystwie tacy jak my muszą sobie radzić sami. W końcu jeszcze do naszych aptek Ocre nie dotarło. A przecież lekko pół miliona zeta rocznie można zarobić 🙂 Wystarczy być prezesem PKO SA. to „tylko” 36 tyś… dziennie!!! Co daje grubo ponad 13 milionów rocznie!!! Można? Można!

O McGyver

Cześć. Jest styczeń 2017r. Na tą chwilę mam jeszcze 44 lata i od ponad siedmiu choruję na FSM (fucking sclerosis multiplex). Od ponad sześciu lat jestem emerytem-rencistą, jako że moja poprzednia firma czyli MSW postawiła na mnie krzyżyk. Mam wspaniałą rodzinę (żonę Renatę i 15-to letniego syna Maćka) dla których chce się żyć. Mogę zaktualizować profil. Jest luty 2020, a ja mam jeszcze 48 wiosen. FSM jest ze mną już ponad 10 lat, a rencistą-emerytem jestem od 9. Renia wciąż mnie wspiera, a Maciek to już prawie 19-letni młody mężczyzna :)
Ten wpis został opublikowany w kategorii Ogólna. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.