12 listopad 2016

Dzień 2488. Dziś wielki dzień. Moje Ajlawju skończyło 18 lat :), no i wczoraj nasza Reprezentacja, pod wodzą trenera Nawałki, rozniosła ekipę Rumunii. Ładny mecz. Aż się chciało oglądać. Ponadto wczoraj było nasze święto narodowe, a jutro Tola ma urodzinki 🙂 Normalnie same święta albo inne imprezy. Zimno na dworze i ponuro. Gdybym miał psa, to żal by go było na dwór wygonić. A mnie od czasu ostatniej Łodzi nogi bolą. Bolą i są takie tkliwe i wqrwione. Ze spaniem słabo, bo jak tu spać, jak szczudła łupią… Sezon moto raczej już zamknięty, bo ja raczej jak zimno i ślisko to nie latam. Doopa nie czuje porządnie siodła jak forma OK, a co dopiero teraz. Jeszcze tylko Motomikołaje jakoś 10 grudnia i spokój. Ale po co skórę na niedźwiedziu dzielić, jak ten jeszcze po lesie pomyka 🙂

O McGyver

Cześć. Jest styczeń 2017r. Na tą chwilę mam jeszcze 44 lata i od ponad siedmiu choruję na FSM (fucking sclerosis multiplex). Od ponad sześciu lat jestem emerytem-rencistą, jako że moja poprzednia firma czyli MSW postawiła na mnie krzyżyk. Mam wspaniałą rodzinę (żonę Renatę i 15-to letniego syna Maćka) dla których chce się żyć. Mogę zaktualizować profil. Jest luty 2020, a ja mam jeszcze 48 wiosen. FSM jest ze mną już ponad 10 lat, a rencistą-emerytem jestem od 9. Renia wciąż mnie wspiera, a Maciek to już prawie 19-letni młody mężczyzna :)
Ten wpis został opublikowany w kategorii Ogólna. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.