18 sierpień 2016

Dzień 2401. Sezon wakacyjny w mojej familii powoli zmierza ku końcowi. Rok szkolny już tuż, tuż (się mi rymło :)). Ostatni rok Milusia w gimnie i będzie już prawowitym gimbusem z papierami. Przedwczoraj zaliczyłem szybki wypad do Łodzi na honorowe oddanie krwi do badań. Do towarzystwa miałem maminkę, bo bała się mnie puścić samego :). Czuję się w miarę, ale Mroczny Pasażer wciąż lezie obok. Nogi drętwieją, ale przecież to nic nowego. Wakacyjne wojaże zacząłem od tygodniowego wypadu z Milusiem  i mamuśką, na wioskę do rodzinki. Czas minął szybko. Za szybko.

FHD0037

FHD0030

WP_20160709_029

O McGyver

Cześć. Jest styczeń 2017r. Na tą chwilę mam jeszcze 44 lata i od ponad siedmiu choruję na FSM (fucking sclerosis multiplex). Od ponad sześciu lat jestem emerytem-rencistą, jako że moja poprzednia firma czyli MSW postawiła na mnie krzyżyk. Mam wspaniałą rodzinę (żonę Renatę i 15-to letniego syna Maćka) dla których chce się żyć. Mogę zaktualizować profil. Jest luty 2020, a ja mam jeszcze 48 wiosen. FSM jest ze mną już ponad 10 lat, a rencistą-emerytem jestem od 9. Renia wciąż mnie wspiera, a Maciek to już prawie 19-letni młody mężczyzna :)
Ten wpis został opublikowany w kategorii Ogólna. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.