30 maj 2016/1

WP_20160511_008Dzień 2321. Trochę czasu minęło od ostatniego wpisu i trochę rzeczy się wydarzyło, ale po kolei… W tym miesiącu miałem kolejne dwa wlewy. Obeszło się bez problemowo, a z wyjazdów zostały tylko pamiątki. Z pierwszego wlewu 11 maja pamiątkami są zdjęcia w towarzystwie 🙂 A z drugiej wlewki jedynie paskudny siniak na ręce. Jakby nie było pół roku minęło i rzut się nie pojawił, choć od tygodnia czuję się gorzej. Nogi duuuużo słabsze, lekkie zawroty głowy i nudności. Zadzwonię do Bartka żeby się skonsultować.

Między wlewkami była jeszcze jedna ważna impreza. KOCI RAJD. Zaczęło się spoko, ale po pierwszym punkcie kontrolnym żuczek zaczął wariować i niestety jazda się zakończyła na lawecie. Znowu. (Za pomoc dzięki Szczurku)

DSC_0134

 

DSC_0173

O McGyver

Cześć. Jest styczeń 2017r. Na tą chwilę mam jeszcze 44 lata i od ponad siedmiu choruję na FSM (fucking sclerosis multiplex). Od ponad sześciu lat jestem emerytem-rencistą, jako że moja poprzednia firma czyli MSW postawiła na mnie krzyżyk. Mam wspaniałą rodzinę (żonę Renatę i 15-to letniego syna Maćka) dla których chce się żyć. Mogę zaktualizować profil. Jest luty 2020, a ja mam jeszcze 48 wiosen. FSM jest ze mną już ponad 10 lat, a rencistą-emerytem jestem od 9. Renia wciąż mnie wspiera, a Maciek to już prawie 19-letni młody mężczyzna :)
Ten wpis został opublikowany w kategorii Ogólna. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.