19 luty 2016

Dzień 2215. Dziś mija dwa lata i jedenaście miesięcy jak Dadiego nie ma. To smutne i wciąż boli. Od poniedziałku jestem już w domu, a w środę pojechałem do Łodzi i oddawałem kaszankę do badań programu ocrelizumabu. Lekarz w łódzkiej klinice był zdziwiony, że w tak krótkim czasie udało mi się uwolnić od uzależnienia od benzodiazepin. A ja się cieszę, że tak Łatwo poszło, choć początek był koszmarny. Teraz już w domu można powoli planować co dalej.

O McGyver

Cześć. Jest styczeń 2017r. Na tą chwilę mam jeszcze 44 lata i od ponad siedmiu choruję na FSM (fucking sclerosis multiplex). Od ponad sześciu lat jestem emerytem-rencistą, jako że moja poprzednia firma czyli MSW postawiła na mnie krzyżyk. Mam wspaniałą rodzinę (żonę Renatę i 15-to letniego syna Maćka) dla których chce się żyć. Mogę zaktualizować profil. Jest luty 2020, a ja mam jeszcze 48 wiosen. FSM jest ze mną już ponad 10 lat, a rencistą-emerytem jestem od 9. Renia wciąż mnie wspiera, a Maciek to już prawie 19-letni młody mężczyzna :)
Ten wpis został opublikowany w kategorii Ogólna. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.