6 styczeń 2016

tego dnia

Dzień 2171. W poniedziałek idę na odwyk. Po pięciu latach stosowania zolpidemu okazało się, że jednak mnie uzależnił. Wiedziałem, że tak będzie. Bartek mi o tym mówił, ale warto było. Na początku myślałem, że Pana Boga za nogi złapałem. Mogłem prawie biegać. Radość mnie rozsadzała. Mogłem pracować i jeździć na moim Burgmanie. Na motocykl, niestety te prochy były za cienkie. Teraz jest MP3 i rajdy i jazda z moim Milusiem. Lubi ze mną jeździć, a ja go z to kocham 🙂 Nie wiem, czy się zaszczepi motocyklizmem jak ja, ale jestem happy, że jeździ ze mną. Ajlawju, raczej niekoniecznie. Ten styl życia i to środowisko jej nie odpowiada. Wszystkiego mieć nie można 🙁 Już się nie mogę doczekać, żeby pojeździć, a tu mróz i środek zimy. Teraz szpital i rehabilitacja. Chcę w wózkarni zrobić sobie taką małą salę ćwiczeń. Jakaś ławeczka, sztanga, hantle i rowerek mam. Jest tam nawet drążek. Nic tylko chęci do ćwiczeń… Zaczątki już są.

Poza tym właśnie tego dnia, moja mama skończyła siedemdziesiąt lat. Gratulacje Mami 🙂

WP_20160106_005

WP_20160106_001

O McGyver

Cześć. Jest styczeń 2017r. Na tą chwilę mam jeszcze 44 lata i od ponad siedmiu choruję na FSM (fucking sclerosis multiplex). Od ponad sześciu lat jestem emerytem-rencistą, jako że moja poprzednia firma czyli MSW postawiła na mnie krzyżyk. Mam wspaniałą rodzinę (żonę Renatę i 15-to letniego syna Maćka) dla których chce się żyć. Mogę zaktualizować profil. Jest luty 2020, a ja mam jeszcze 48 wiosen. FSM jest ze mną już ponad 10 lat, a rencistą-emerytem jestem od 9. Renia wciąż mnie wspiera, a Maciek to już prawie 19-letni młody mężczyzna :)
Ten wpis został opublikowany w kategorii Ogólna. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.