30 listopad 2015

Dzień 2134. Już druga, więc u mnie jeszcze czas na sen. Poza tym niedziela i wieje i leje deszcz. Razem to wszystko do kupy powoduje, że nogi nie chcą chodzić. Są obolałe i zdrętwiałe. Nie wiem, czy to gówniane samopoczucie jest sprawką wymienionych warunków pogodowych, czy trzeba by do tego dodać działanie ocrelizumabu, który dopiero poznaję. Może takie są u mnie skutki uboczne? Jak tak, to będzie wesoło 🙁 Wczoraj, znaczy w sobotę, byłem na 3 zlocie Fanów Serialu Sons Of Anarchy. Lipa. Szkoda było czasu. byłem tam prawie trzy godziny i całość przegadałem z Cevką. To była jedyna osoba, którą znałem. Przyszła wtedy co ja i ze mną wyszła. Ona do domu a ja na Andrzejki do Ani Słaby, gdzie czekała na mnie Ajlawju i reszta naszej ekipy. Tam daliśmy radę do północka, może pół pierwszej, i do domu. Nazajutrz przyszła niedziela i resztę już znacie.

kilka fotek z Łodzi

WP_20151125_001

WP_20151125_008

O McGyver

Cześć. Jest styczeń 2017r. Na tą chwilę mam jeszcze 44 lata i od ponad siedmiu choruję na FSM (fucking sclerosis multiplex). Od ponad sześciu lat jestem emerytem-rencistą, jako że moja poprzednia firma czyli MSW postawiła na mnie krzyżyk. Mam wspaniałą rodzinę (żonę Renatę i 15-to letniego syna Maćka) dla których chce się żyć. Mogę zaktualizować profil. Jest luty 2020, a ja mam jeszcze 48 wiosen. FSM jest ze mną już ponad 10 lat, a rencistą-emerytem jestem od 9. Renia wciąż mnie wspiera, a Maciek to już prawie 19-letni młody mężczyzna :)
Ten wpis został opublikowany w kategorii Ogólna. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.