19 listopad 2015

Dzień  2123. Dziś mija dwa lata i osiem miesięcy bez Dadiego. Ból wciąż trwa. I ten psychiczny spowodowany jego brakiem, jak i ten fizyczny, który męczy mnie od sześciu lat, a w ostatnim czasie od niedzieli. Jeszcze tak źle nie było. Prawdopodobnie winę tu ponosi pogoda, bo ja od czasu bliższego poznania się z moim Mrocznym Pasażerem, fatalnie reaguję na ch… pogodę i wiatr. Trudno ten ból opisać. Drętwienie, narywanie, problem z chodzeniem, ból mięśni i stawów sięgający od palców stóp aż czasem po łopatki i kark. Może coś zmieni się w najbliższym czasie, bo w końcu dostałem info, że w najbliższą środę czeka nas wyjazd do Łodzi, a tam MRI i pierwsza wlewka Ocrelizumabu. Nareszcie ??. Żeby tylko to gów… na mnie podziałało, bo na razie leki różnie na mnie działają, z naciskiem na SŁABO ?

O McGyver

Cześć. Jest styczeń 2017r. Na tą chwilę mam jeszcze 44 lata i od ponad siedmiu choruję na FSM (fucking sclerosis multiplex). Od ponad sześciu lat jestem emerytem-rencistą, jako że moja poprzednia firma czyli MSW postawiła na mnie krzyżyk. Mam wspaniałą rodzinę (żonę Renatę i 15-to letniego syna Maćka) dla których chce się żyć. Mogę zaktualizować profil. Jest luty 2020, a ja mam jeszcze 48 wiosen. FSM jest ze mną już ponad 10 lat, a rencistą-emerytem jestem od 9. Renia wciąż mnie wspiera, a Maciek to już prawie 19-letni młody mężczyzna :)
Ten wpis został opublikowany w kategorii Ogólna. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

1 odpowiedź na 19 listopad 2015

  1. Kaśka pisze:

    Trzymam kciuki!!!

Możliwość komentowania jest wyłączona.