19 czerwiec 2015

Dzień 2070. 19 czerwiec. Znowu 19. 27 miesięcy bez Niego, a ja wciąż widzę jak się krząta po garażu i przycina deski na działkę. Chatka na ogródku niszczeje, a ani ja, ani Muti nie mamy tyle sił, żeby to ogarnąć. Dadi zawsze potrafił znaleźć siłę, żeby wszystko ogarnąć i naprawić. Ja ostatnio podkaszarką omiotłem całą działkę i miałem dość. Trochę oberwało się kwiatkom, bo Muti nie przeprowadziła mi szkolenia, co jest cacy a co jest be. Ale tylko kilka poległo. Ale zielsko fruwało, aż miło 🙂 Jutro sobota i jedziemy na wesele do Mikołowa i Wisły. Ajlawju się wytańczy a ja sobie popatrzę… Żal… Ale cóż, wpływu na to nie mam.

O McGyver

Cześć. Jest styczeń 2017r. Na tą chwilę mam jeszcze 44 lata i od ponad siedmiu choruję na FSM (fucking sclerosis multiplex). Od ponad sześciu lat jestem emerytem-rencistą, jako że moja poprzednia firma czyli MSW postawiła na mnie krzyżyk. Mam wspaniałą rodzinę (żonę Renatę i 15-to letniego syna Maćka) dla których chce się żyć. Mogę zaktualizować profil. Jest luty 2020, a ja mam jeszcze 48 wiosen. FSM jest ze mną już ponad 10 lat, a rencistą-emerytem jestem od 9. Renia wciąż mnie wspiera, a Maciek to już prawie 19-letni młody mężczyzna :)
Ten wpis został opublikowany w kategorii Ogólna. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.