8 czerwiec 2015

Dzień 2059. Wczoraj dadi miał imieniny. Pewnie w sobotę łykali byśmy gorzałkę, a tak cóż… Przedwczoraj zabił mi się na motocyklu mój przyjaciel. Marcin Jędrzejuk. Znałem go ponad 20 lat, a Renia jeszcze dużo dłużej, bo to chłopak z naszego podwórka. Miał firmę komputerową i serwisował nasze maszynki. Poza tym był nadwornym informatykiem w Reni Capitolu. Kochał życie, swoje dzieci i motocykle. Śmierć nadeszła w oka mgnieniu i bez jego winy. Zawsze pozostaniesz w naszej pamięci, wesoły chłopaku.

marcin j

O McGyver

Cześć. Jest styczeń 2017r. Na tą chwilę mam jeszcze 44 lata i od ponad siedmiu choruję na FSM (fucking sclerosis multiplex). Od ponad sześciu lat jestem emerytem-rencistą, jako że moja poprzednia firma czyli MSW postawiła na mnie krzyżyk. Mam wspaniałą rodzinę (żonę Renatę i 15-to letniego syna Maćka) dla których chce się żyć. Mogę zaktualizować profil. Jest luty 2020, a ja mam jeszcze 48 wiosen. FSM jest ze mną już ponad 10 lat, a rencistą-emerytem jestem od 9. Renia wciąż mnie wspiera, a Maciek to już prawie 19-letni młody mężczyzna :)
Ten wpis został opublikowany w kategorii Ogólna. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.