9 kwiecień 2015

Dzień 1999. Pierwszy dzień i pierwsza nocka w Kamiennej Dziurze. Sala 3 osobowa, goście ok. Jeden już jutro ma desant, więc ciul wie kogo los nam ześle. Poziom i wyposażenie nic się nie zmieniło, dalej taka bryndza jak była. Przepraszam dorobili się maszyny do masażu stochastycznego i jednego rowerka treningowego.

Już taka karma, że w szpitalu jak nie sylwester to 43 urodziny, ale wpływu na to nie mam. Trudno, trza się cieszyć z tego co się ma. Dobrze, że mam parę jabłek, to jakiś dopływ endorfin jest. Było by więcej, ale zlikwidowali sklepik na terenie i niestety lipa.

O McGyver

Cześć. Jest styczeń 2017r. Na tą chwilę mam jeszcze 44 lata i od ponad siedmiu choruję na FSM (fucking sclerosis multiplex). Od ponad sześciu lat jestem emerytem-rencistą, jako że moja poprzednia firma czyli MSW postawiła na mnie krzyżyk. Mam wspaniałą rodzinę (żonę Renatę i 15-to letniego syna Maćka) dla których chce się żyć. Mogę zaktualizować profil. Jest luty 2020, a ja mam jeszcze 48 wiosen. FSM jest ze mną już ponad 10 lat, a rencistą-emerytem jestem od 9. Renia wciąż mnie wspiera, a Maciek to już prawie 19-letni młody mężczyzna :)
Ten wpis został opublikowany w kategorii Ogólna. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.