18 marzec 2015

Dzień 1978. Nic nowego, nogi bolą i wciąż drętwieją, ale wczoraj odebrałem Żuczka od Topika i już mogę śmigać. Tylko trochą formy… Nie wiem czemu, pogoda super, tylko wiaterek wieje i to chyba on tu najbardziej miesza. Polatał bym sobie, bo warunki są super tylko forma… Ale może jutro. Jutro smutny dzień. To już dwa lata jak Dadiego przy mnie nie ma. I co bym nie robił, oczka mokre… A na pewno Żuczek by mu się spodobał 🙂 Dadi był rasowym Motomitą.

O McGyver

Cześć. Jest styczeń 2017r. Na tą chwilę mam jeszcze 44 lata i od ponad siedmiu choruję na FSM (fucking sclerosis multiplex). Od ponad sześciu lat jestem emerytem-rencistą, jako że moja poprzednia firma czyli MSW postawiła na mnie krzyżyk. Mam wspaniałą rodzinę (żonę Renatę i 15-to letniego syna Maćka) dla których chce się żyć. Mogę zaktualizować profil. Jest luty 2020, a ja mam jeszcze 48 wiosen. FSM jest ze mną już ponad 10 lat, a rencistą-emerytem jestem od 9. Renia wciąż mnie wspiera, a Maciek to już prawie 19-letni młody mężczyzna :)
Ten wpis został opublikowany w kategorii Ogólna. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.