14 marzec 2015

Dzień 1974. Przedwczoraj kolejna Łódź i wlew wody święconej. Na szczęście teraz to trwa trochę szybciej, bo droga jest dosyć dobra. Jeszcze za dwa tygodnie poprawka, badanie za trzy miechy i jakoś we wrześniu, w końcu dostanę Ocrelizumab. Wiążę z tym wydarzeniem wielkie nadzieje.   Dziś miałem odebrać żuczka z warsztatu od Topika, ale wyszedł mały poślizg i odbiór będzie w poniedziałek. Poza tym dziś był piątek 13-go i lepiej nie ryzykować. No i jeszcze było zimno i mokro.  Na wszystko będzie pora. Jutro z Ajlawju jedziemy na Mototargi do Hali Stulecia i pooglądamy nowości.

O McGyver

Cześć. Jest styczeń 2017r. Na tą chwilę mam jeszcze 44 lata i od ponad siedmiu choruję na FSM (fucking sclerosis multiplex). Od ponad sześciu lat jestem emerytem-rencistą, jako że moja poprzednia firma czyli MSW postawiła na mnie krzyżyk. Mam wspaniałą rodzinę (żonę Renatę i 15-to letniego syna Maćka) dla których chce się żyć. Mogę zaktualizować profil. Jest luty 2020, a ja mam jeszcze 48 wiosen. FSM jest ze mną już ponad 10 lat, a rencistą-emerytem jestem od 9. Renia wciąż mnie wspiera, a Maciek to już prawie 19-letni młody mężczyzna :)
Ten wpis został opublikowany w kategorii Ogólna. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.