31 styczeń 2015

Dzień 1934. Od ostatniego rzutu, czyli od początku tego roku, wciąż nie mogę ze sobą dojść do ładu. Nie wiem co jest, a co najgorsze Doctore też nie wie 🙁 Po prostu nogi wciąż bolą i są zdrętwiałe, tak jakby Solumedrol nie przyniósł żadnego efektu. Zaczęło napieprzać już w niedzielę, zaraz po ostatniej wlewce i nie chce przestać. Ostatnio było trochę stresów i koszmarnych wahnięć ciśnienia. Czekam aż się te koszmary skończą.

O McGyver

Cześć. Jest styczeń 2017r. Na tą chwilę mam jeszcze 44 lata i od ponad siedmiu choruję na FSM (fucking sclerosis multiplex). Od ponad sześciu lat jestem emerytem-rencistą, jako że moja poprzednia firma czyli MSW postawiła na mnie krzyżyk. Mam wspaniałą rodzinę (żonę Renatę i 15-to letniego syna Maćka) dla których chce się żyć. Mogę zaktualizować profil. Jest luty 2020, a ja mam jeszcze 48 wiosen. FSM jest ze mną już ponad 10 lat, a rencistą-emerytem jestem od 9. Renia wciąż mnie wspiera, a Maciek to już prawie 19-letni młody mężczyzna :)
Ten wpis został opublikowany w kategorii Ogólna. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.