19 styczeń 2015

Dzień 1923. Dziś mija kolejny miesiąc kiedy nie ma z nami Dadiego. To już 22 miesiąc…

Jest poniedziałek, więc po zakończeniu przyjmowania Solumedrolu minęło już 10 dni a nagłe pogorszenie, które napadło mnie zaraz po wlewkach nie ustępuje. Dziś odebrałem wyniki badania krwi, bo przypuszczałem, że może przywlekła się jakaś infekcja, i stąd ta cała afera, ale nie, badania jak u noworodka, czyli okaz zdrowia i lenistwa. Doctore stwierdził, że to nie może być nic innego jak pozostałości rzutu, który mnie tąpnął, z początkiem stycznia. Trzeba czekać, to i czekam. Szkoda, że kolejną przeszkodą w życiu, jest niemożność skorzystania z lodowiska, które mam rzut beretem od domu. Na szczęście mojej rodzince nic nie przeszkodziło, by pójść i się trochę poślizgać 🙂

DSC03286

DSC03285

O McGyver

Cześć. Jest styczeń 2017r. Na tą chwilę mam jeszcze 44 lata i od ponad siedmiu choruję na FSM (fucking sclerosis multiplex). Od ponad sześciu lat jestem emerytem-rencistą, jako że moja poprzednia firma czyli MSW postawiła na mnie krzyżyk. Mam wspaniałą rodzinę (żonę Renatę i 15-to letniego syna Maćka) dla których chce się żyć. Mogę zaktualizować profil. Jest luty 2020, a ja mam jeszcze 48 wiosen. FSM jest ze mną już ponad 10 lat, a rencistą-emerytem jestem od 9. Renia wciąż mnie wspiera, a Maciek to już prawie 19-letni młody mężczyzna :)
Ten wpis został opublikowany w kategorii Ogólna. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.