14 styczeń 2015

Dzień 1918. Jest środa, a w sobotę skończyłem wlewać w siebie solumedrol. W niedzielę coś poszło nie tak i sponiewierało mi odnóża. Ja po prostu od niedzieli ledwie człapię po kwadracie. Takiego bólu i zdrętwienia jeszcze nie przerabiałem w tak krótkim czasie od wlewki. Dzisiaj wziąłem w tyłek pierwszy zastrzyk witaminy B-12 i innych, i jeszcze czeka mnie cztery. Boże, żeby to tylko coś dało.

O McGyver

Cześć. Jest styczeń 2017r. Na tą chwilę mam jeszcze 44 lata i od ponad siedmiu choruję na FSM (fucking sclerosis multiplex). Od ponad sześciu lat jestem emerytem-rencistą, jako że moja poprzednia firma czyli MSW postawiła na mnie krzyżyk. Mam wspaniałą rodzinę (żonę Renatę i 15-to letniego syna Maćka) dla których chce się żyć. Mogę zaktualizować profil. Jest luty 2020, a ja mam jeszcze 48 wiosen. FSM jest ze mną już ponad 10 lat, a rencistą-emerytem jestem od 9. Renia wciąż mnie wspiera, a Maciek to już prawie 19-letni młody mężczyzna :)
Ten wpis został opublikowany w kategorii Ogólna. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.