16 grudzień 2014

Dzień 1889. Przez ostatnie tygodnie niewiele się działo, co w przypadku mojego współistnienia z moim Mrocznym Pasażerem jest dobrą wiadomością. Mimo braku aktywności wymienionego sq…a w moim życiu ostatnio zaszły pewne zmiany, ale o tym później wam opowiem, żeby nie zapeszyć. Winter is Coming, jak brzmi motto Gry o Tron, ale na szczęście minęła już połowa grudnia a jeszcze dziś zaliczyłem krótki przejazd na moim scooterku. 14 stopni w zenicie dnia to niezły wynik. Jutro wyjazd na badania do Łodzi, ale w perspektywie szybkiej wycieczki to może być nawet przyjemne. Wczoraj otworzyli ostatni odcinek S8 Wrocław – Łódź i teraz jedzie się tylko dwie godziny. Najgorszy jest ostatni odcinek czyli sama Uć.  Z tydzień z kawałkiem Święta. Prezenty, życzenia, góra super jedzenia, a jednak bez tych najbliższych to nie to samo…

O McGyver

Cześć. Jest styczeń 2017r. Na tą chwilę mam jeszcze 44 lata i od ponad siedmiu choruję na FSM (fucking sclerosis multiplex). Od ponad sześciu lat jestem emerytem-rencistą, jako że moja poprzednia firma czyli MSW postawiła na mnie krzyżyk. Mam wspaniałą rodzinę (żonę Renatę i 15-to letniego syna Maćka) dla których chce się żyć. Mogę zaktualizować profil. Jest luty 2020, a ja mam jeszcze 48 wiosen. FSM jest ze mną już ponad 10 lat, a rencistą-emerytem jestem od 9. Renia wciąż mnie wspiera, a Maciek to już prawie 19-letni młody mężczyzna :)
Ten wpis został opublikowany w kategorii Ogólna. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.