24 sierpień 2014

Dzień 1764. Od wczoraj w domu. Nietypowy pobyt nad morzem zakończony. Czemu nietypowy? Po raz pierwszy ” i mam nadzieję ostatni” moje wczasy wyglądały w taki sposób. FSM dał mi do wiwatu, pogoda dodała swoje, i wyszło na tyle, że na prawie trzy tygodnie pobytu, na plaży nie byłem ani razu. Trochę też w tym jest mojej winy, ale gdyby nie ten sqr… na pewno kiedy się dało leżał bym plackiem na słońcu. Po prostu to lubię, a teraz  – nie nada? Dziś niedziela i cały dzień do tyłu. Mam dość.

O McGyver

Cześć. Jest styczeń 2017r. Na tą chwilę mam jeszcze 44 lata i od ponad siedmiu choruję na FSM (fucking sclerosis multiplex). Od ponad sześciu lat jestem emerytem-rencistą, jako że moja poprzednia firma czyli MSW postawiła na mnie krzyżyk. Mam wspaniałą rodzinę (żonę Renatę i 15-to letniego syna Maćka) dla których chce się żyć. Mogę zaktualizować profil. Jest luty 2020, a ja mam jeszcze 48 wiosen. FSM jest ze mną już ponad 10 lat, a rencistą-emerytem jestem od 9. Renia wciąż mnie wspiera, a Maciek to już prawie 19-letni młody mężczyzna :)
Ten wpis został opublikowany w kategorii Ogólna. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.