5 czerwiec 2014

Dzień 1684. Od jakiegoś tygodnia znowu coś mnie docenia. Nie wiem czemu tak szybko, bo w końcu minęło ledwie niecałe dwa miechy odkąd zasysałem na korytarzu solumedrol. Może to nie rzut, tylko jakiś spadek formy. Najbliższe dni pokażą. kosiarka w serwisie czeka na klamoty. Dobrze, że  jest net i wtórny rynek bo nie wyrzuciłbym ośmiu stów na części. Niestety suczka stałaby sobie w garażu czekając na lepsze czasy, bo mam ważniejsze wydatki.

O McGyver

Cześć. Jest styczeń 2017r. Na tą chwilę mam jeszcze 44 lata i od ponad siedmiu choruję na FSM (fucking sclerosis multiplex). Od ponad sześciu lat jestem emerytem-rencistą, jako że moja poprzednia firma czyli MSW postawiła na mnie krzyżyk. Mam wspaniałą rodzinę (żonę Renatę i 15-to letniego syna Maćka) dla których chce się żyć. Mogę zaktualizować profil. Jest luty 2020, a ja mam jeszcze 48 wiosen. FSM jest ze mną już ponad 10 lat, a rencistą-emerytem jestem od 9. Renia wciąż mnie wspiera, a Maciek to już prawie 19-letni młody mężczyzna :)
Ten wpis został opublikowany w kategorii Ogólna. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.