30 marzec 2014

Dzień 1617. Już niedziela. Pogoda trochę się poprawiła ale wciąż jestem słaby i odrętwiały. Szybko się męczę, ale ponoć tak musi być. Przedwczoraj zgodnie z zaleceniami mojego urologa pojechałem do niego do szpitala, bo muszę zrobić sobie tomograf mojej hydrauliki. Wcześniej lekarz pierwszego kontaktu dał mi skierowanie do specjalisty urologa, ale żeby oczekiwanie nie trwało trzy miesiące (chcę jechać w lecie nad Bałtyk) mój urolog przyspieszył tą wizytę. Tak więc do mojego specjalisty czekałem jakieś dwie i pół godziny, potem do specjalisty w przychodni kolejne trzy i na koniec, żeby się zarejestrować już na badanie tylko 45 minut (będąc samemu w kolejce). I już załatwione. Od 10.00 do 16.00wrastałem w różne krzesełka w różnych poczekalniach, ale badanie załatwiłem… na 7 maja. Kolejna lekcja pokory.  Najważniejsze, że przedwczoraj moja nerka się najwyraźniej przestraszyła i przestała kolorować. To prawie nowe wrażenie po trzech i pół miesiącach oglądać normalny kolor moczu. Oby nie zapeszyć.

Wczoraj napisałem pismo a w zasadzie list do Urzędu Miasta Wrocławia w sprawie parkowania moim Priusem za darmo. Jeszcze kilka poprawek i wysyłam. Zobaczymy jaki będzie odzew. Albo coś się ruszy albo dupa i trzeba będzie dać spokój i wziąć się za frajerów parkujących na miejscach dla inwalidów. Już pierwsze zdjęcie poszło.

O McGyver

Cześć. Jest styczeń 2017r. Na tą chwilę mam jeszcze 44 lata i od ponad siedmiu choruję na FSM (fucking sclerosis multiplex). Od ponad sześciu lat jestem emerytem-rencistą, jako że moja poprzednia firma czyli MSW postawiła na mnie krzyżyk. Mam wspaniałą rodzinę (żonę Renatę i 15-to letniego syna Maćka) dla których chce się żyć. Mogę zaktualizować profil. Jest luty 2020, a ja mam jeszcze 48 wiosen. FSM jest ze mną już ponad 10 lat, a rencistą-emerytem jestem od 9. Renia wciąż mnie wspiera, a Maciek to już prawie 19-letni młody mężczyzna :)
Ten wpis został opublikowany w kategorii Ogólna. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

2 odpowiedzi na 30 marzec 2014

  1. Randzia pisze:

    Piotruś trafiłam w necie na taką stronkę, może się przyda Tobie. Trzymaj się cieplutko i pamiętaj jestem daleko ale myślami i sercem blisko Ciebie, nie poddawaj się, siła jest w Tobie.
    No i oczywiście pozdrowionka dla uroczej małżonki 🙂
    http://www.noni.com.pl/stwardnienie_rozsiane.html

  2. Randzie pisze:

    Jonathan Carroll » Na pastwę aniołówPrzyznaj fiszkę

    „[…] nadzieja is­tnieje zaw­sze, do os­tatniej chwi­li. Dla­tego właśnie jest nadzieją. Nie możemy jej zo­baczyć, ale ona jest dos­ta­tecznie blis­ko naszych twarzy, byśmy poczu­li po­wiew po­ruszo­nego po­wiet­rza. Jest zaw­sze tuż obok i niekiedy uda­je się nam ją schwy­tać i przyt­rzy­mać na ty­le długo, by wyg­nała z nas piekło”

    Zawsze trzeba mieć nadzieje, ona nas trzyma przy życiu. Miej w sobie siłę, myśl pozytywnie, odganiaj to co złe, NIE PODDAWAJ SIĘ, bo masz dla kogo żyć.
    W TOBIE JEST SIŁA !!!

Możliwość komentowania jest wyłączona.