2 marzec 2014

Dzień 1589. Od paru dni jakby trochę lepiej, ale nie nakręcam się, żeby nie zapeszyć. Wczoraj i dziś Ajlawju wyciągnęła mnie na godzinne spacery. Sam spacer przyjemny, ale później nogi bolą jakbym przebiegł się do Zakopca i z powrotem. Jutro idę zrealizować temat przepustki na moją hybrydę i ciekaw jestem, czy pójdzie gładko, czy biurokraci ze ZDiUMU będą jak zwykle robić schody. Już się z nimi tarłem o inwalidzką kopertę parkingową pod blokiem. Dowiedziałem się, że przy ulicy Nied0źwiedziej nie można, bo ZDiUM nie robi parkingów nas ulicach. Chciałem legalnie, ale tak się nie da. Władza woli mieć burdel. Temat zamknąłem i tyle.

O McGyver

Cześć. Jest styczeń 2017r. Na tą chwilę mam jeszcze 44 lata i od ponad siedmiu choruję na FSM (fucking sclerosis multiplex). Od ponad sześciu lat jestem emerytem-rencistą, jako że moja poprzednia firma czyli MSW postawiła na mnie krzyżyk. Mam wspaniałą rodzinę (żonę Renatę i 15-to letniego syna Maćka) dla których chce się żyć. Mogę zaktualizować profil. Jest luty 2020, a ja mam jeszcze 48 wiosen. FSM jest ze mną już ponad 10 lat, a rencistą-emerytem jestem od 9. Renia wciąż mnie wspiera, a Maciek to już prawie 19-letni młody mężczyzna :)
Ten wpis został opublikowany w kategorii Ogólna. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.