26 luty 2014

Dzień 1585. Niestety wciąż zdycham. Nogi bolą i drętwieją. Pochodzę chwil parę i padam. Nie wiem co dalej o tym myśleć. Od jutra zaczyna przychodzić do mnie Piter i będziemy ćwiczyć i włączymy masaż. Do tego prawie cały kwiecień to reha w Creatorze. Obym tylko dał radę.

O McGyver

Cześć. Jest styczeń 2017r. Na tą chwilę mam jeszcze 44 lata i od ponad siedmiu choruję na FSM (fucking sclerosis multiplex). Od ponad sześciu lat jestem emerytem-rencistą, jako że moja poprzednia firma czyli MSW postawiła na mnie krzyżyk. Mam wspaniałą rodzinę (żonę Renatę i 15-to letniego syna Maćka) dla których chce się żyć. Mogę zaktualizować profil. Jest luty 2020, a ja mam jeszcze 48 wiosen. FSM jest ze mną już ponad 10 lat, a rencistą-emerytem jestem od 9. Renia wciąż mnie wspiera, a Maciek to już prawie 19-letni młody mężczyzna :)
Ten wpis został opublikowany w kategorii Ogólna. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

2 odpowiedzi na 26 luty 2014

  1. Ania pisze:

    Dasz radę! Silny z Ciebie facet! Wierzę w Ciebie 🙂

  2. Kaśka pisze:

    A kto da radę jak nie Ty! 🙂

Możliwość komentowania jest wyłączona.