19 styczeń 2014

Dzień 1547. Poprawy ani widu ani słychu. Dziś to już kopyta łupią mnie aż po łopatki. Nie wiem ile to potrwa zanim te radosne sterydy zaczną działać, ale nie mam wyboru i muszę czekać. Ajlawju też słabiutka i jeszcze nie w formie po ostrej infekcji, a jutro już musi dreptać do tyry choć nie dalej jak przedwczoraj stawiałem jej bańki na lewej łopatce, bo nie mogła ręki podnieść. Czekanie w bólu, to cnota ludzi chorych…

Dziś mija 10 miesięcy bez Dadiego… 🙁

Dadi, Dzidzia i ja. 41 lat temu…

Dadi, Dzidzia i ja

O McGyver

Cześć. Jest styczeń 2017r. Na tą chwilę mam jeszcze 44 lata i od ponad siedmiu choruję na FSM (fucking sclerosis multiplex). Od ponad sześciu lat jestem emerytem-rencistą, jako że moja poprzednia firma czyli MSW postawiła na mnie krzyżyk. Mam wspaniałą rodzinę (żonę Renatę i 15-to letniego syna Maćka) dla których chce się żyć. Mogę zaktualizować profil. Jest luty 2020, a ja mam jeszcze 48 wiosen. FSM jest ze mną już ponad 10 lat, a rencistą-emerytem jestem od 9. Renia wciąż mnie wspiera, a Maciek to już prawie 19-letni młody mężczyzna :)
Ten wpis został opublikowany w kategorii Ogólna. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

1 odpowiedź na 19 styczeń 2014

  1. Randzia pisze:

    Trzymaj się cieplutko …. dasz radę, kto jak nie TY !!!
    Buziaki dla całej familii

Możliwość komentowania jest wyłączona.