8 styczeń 2014

Dzień 1536. Jest nadzieja, że jutro mnie wypuszczą 🙂 . Wszystko zależy od wyniku badania które zrobią też jutro, bo dziś spadłem z grafika. Pobyt w szpitlu nie jest ważny, ważny jest rezultat badania i skutek leczenia, aczkolwiek dni lecą i raczej wolałbym być u siebie w kwadracie niż tutaj. Policzyłem z dokładnością do 2-3 dni i wyszło mi, że w zeszłym roku nocowałem w różnych „hotelach” NFZ-u 81 dni. Trochę dużo… Pamiętniczkowi pykło 200 tysi wejść. Wielkie dzięki za cierpliwość ;-* Autor. Może to już ostatnia nocka tego turnusu, z tym że ja nie przepadam za Maleńczukiem. Ale to chyba jedyna jego piosnka , którą toleruję.

http://www.youtube.com/watch?v=e6Ux2S8LzHk

I wersja hard.

https://www.youtube.com/watch?v=DFLoY7y9GhA

 

 

O McGyver

Cześć. Jest styczeń 2017r. Na tą chwilę mam jeszcze 44 lata i od ponad siedmiu choruję na FSM (fucking sclerosis multiplex). Od ponad sześciu lat jestem emerytem-rencistą, jako że moja poprzednia firma czyli MSW postawiła na mnie krzyżyk. Mam wspaniałą rodzinę (żonę Renatę i 15-to letniego syna Maćka) dla których chce się żyć. Mogę zaktualizować profil. Jest luty 2020, a ja mam jeszcze 48 wiosen. FSM jest ze mną już ponad 10 lat, a rencistą-emerytem jestem od 9. Renia wciąż mnie wspiera, a Maciek to już prawie 19-letni młody mężczyzna :)
Ten wpis został opublikowany w kategorii Ogólna. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.