8 grudzień 2013

 

Dzień 1504. Od kilku dni jest cienko. Boli mnie gardło i męczy katar a do tego słabo chodzę. Pojechaliśmy do szpitala wojskowego, bo mój dr ma dziś dyżur. Pobrał mi krew do badań i wysłał do laryngologa na konsultację. Wyszła infekcja gardło-nosa, więc trzeba było zapodać antybiotyk. Przy infekcji FSM może się nasilać i dopóki nie zdobi się z tym porządku, nie można rozpocząć leczenia FSM sterydami. Tak więc siedzę w domu i smarkam pokasłując z cicha. Jak się polepszy i trzeba będzie zacząć walkę z FSM, to raczej tabletkami Metypredu w domu. Poza tym Miluś dzisiaj na zawodach matematycznych na uniwerku był trzeci na 142 uczestników. Duma mnie rozp…ycha :-)))

Lista darczyńców uzupełniona. Wielkie, wielkie dzięki.

O McGyver

Cześć. Jest styczeń 2017r. Na tą chwilę mam jeszcze 44 lata i od ponad siedmiu choruję na FSM (fucking sclerosis multiplex). Od ponad sześciu lat jestem emerytem-rencistą, jako że moja poprzednia firma czyli MSW postawiła na mnie krzyżyk. Mam wspaniałą rodzinę (żonę Renatę i 15-to letniego syna Maćka) dla których chce się żyć. Mogę zaktualizować profil. Jest luty 2020, a ja mam jeszcze 48 wiosen. FSM jest ze mną już ponad 10 lat, a rencistą-emerytem jestem od 9. Renia wciąż mnie wspiera, a Maciek to już prawie 19-letni młody mężczyzna :)
Ten wpis został opublikowany w kategorii Ogólna. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

3 odpowiedzi na 8 grudzień 2013

  1. Agata pisze:

    Ogromne !!!! gratulacje dla Maćka ! 🙂

  2. KaśkaŻ pisze:

    Młody wymiata!!! Gratulacje! 🙂
    …może to Piotrze ciągle pokłosie wcześniejszej infekcji. Mocno Cię wtedy osłabiło. Zdrowiej!!!

  3. Ania pisze:

    Dołączam się do gratulacji 😀

Możliwość komentowania jest wyłączona.