6 grudzień 2013

Dzień 1502. Niestety ale od kilku dni zdycham marnie. Nie wiem, czy to Ksawery mnie tak poniewiera czy FSM a może jakieś inne licho. Muszę to przetrwać, bo przed świętami moc roboty. Na Głównej w zakładce Darczyńcy uzupełniam wpis z aktualnymi ludźmi dobrej woli. Jeszcze jakąś połowę mam do wklepania, ale to dla mnie przyjemność, bo rozpoznaję wiele znajomych nazwisk. Wielkie Dzięki za wsparcie. To dla mnie i moich najbliższych wspaniały Mikołaj.

O McGyver

Cześć. Jest styczeń 2017r. Na tą chwilę mam jeszcze 44 lata i od ponad siedmiu choruję na FSM (fucking sclerosis multiplex). Od ponad sześciu lat jestem emerytem-rencistą, jako że moja poprzednia firma czyli MSW postawiła na mnie krzyżyk. Mam wspaniałą rodzinę (żonę Renatę i 15-to letniego syna Maćka) dla których chce się żyć. Mogę zaktualizować profil. Jest luty 2020, a ja mam jeszcze 48 wiosen. FSM jest ze mną już ponad 10 lat, a rencistą-emerytem jestem od 9. Renia wciąż mnie wspiera, a Maciek to już prawie 19-letni młody mężczyzna :)
Ten wpis został opublikowany w kategorii Ogólna. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.