18 listopad 2013

Dzień 1484. Dziś Łódź i dziewiąta wlewka. Jako, że poprzednio nie byłem, jeden przyjazd (ten następny) mi odpadł i dopiero za trzy miesiące będzie kolejna wycieczka do centralnej Polski. Może już oddadzą kolejny kawałek S8? Kilka dni temu odwiedzili mnie kumple z kursu podstawowego z 1996 roku. Dwóch z nich pracuje w Ruchu Drogowym a trzeci w AT. Wszystko skoordynowało moje Ajlawju i Facebook. Ja do końca nie wiedziałem kto to będzie, bo chłopaków nie widziałem kilka lat. W sobotę pojechaliśmy z teściami na drugie urodziny mojej najmniejszej i najmłodszej chrześnicy Tolci. Bąbelek cisnął na obrotach całe popołudnie. Ma niespożyte zasoby energii. Po powrocie do domu pojechałem jeszcze do Easy Ridera na zlot fanów serialu Sons of Anarchy. Impra raczej taka sobie i gdyby nie kilkoro znajomych (dzięki Randzia), desantował bym po 10 minutach. Słabe to było i mam nadzieję, że następny taki zlot będzie bardziej dograny.

O McGyver

Cześć. Jest styczeń 2017r. Na tą chwilę mam jeszcze 44 lata i od ponad siedmiu choruję na FSM (fucking sclerosis multiplex). Od ponad sześciu lat jestem emerytem-rencistą, jako że moja poprzednia firma czyli MSW postawiła na mnie krzyżyk. Mam wspaniałą rodzinę (żonę Renatę i 15-to letniego syna Maćka) dla których chce się żyć. Mogę zaktualizować profil. Jest luty 2020, a ja mam jeszcze 48 wiosen. FSM jest ze mną już ponad 10 lat, a rencistą-emerytem jestem od 9. Renia wciąż mnie wspiera, a Maciek to już prawie 19-letni młody mężczyzna :)
Ten wpis został opublikowany w kategorii Ogólna. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

1 odpowiedź na 18 listopad 2013

  1. Ja pisze:

    I jak po Łodzi? Nie myślałeś o jakimś innym programie lekowym?

Możliwość komentowania jest wyłączona.