5 listopad 2013

Dzień 1471. Mija 22 dzień jak tu gniję. Lekarka dziś wpadła jak po ogień. Wystawiła receptę na moje cukierki (aczkolwiek już niechętnie) i zmyła się do poradni. Jutro będzie dopiero opis zdjęcia, które dziś mi jeszcze dorobili, potem jeszcze jedna opinia urologa i znowu oczekiwanie co dalej. Wskaźnik CRP – stanu zapalnego już jest ok, więc mogli by się określić czy w prawo czy w lewo. Bardziej niż stan moich nerek, niepokoi mnie moja forma neurologiczna. Po prostu wciąż drętwieją mi kopyta i ból towarzyszy prawie na okrągło. Szpital mnie wysysa.

O McGyver

Cześć. Jest styczeń 2017r. Na tą chwilę mam jeszcze 44 lata i od ponad siedmiu choruję na FSM (fucking sclerosis multiplex). Od ponad sześciu lat jestem emerytem-rencistą, jako że moja poprzednia firma czyli MSW postawiła na mnie krzyżyk. Mam wspaniałą rodzinę (żonę Renatę i 15-to letniego syna Maćka) dla których chce się żyć. Mogę zaktualizować profil. Jest luty 2020, a ja mam jeszcze 48 wiosen. FSM jest ze mną już ponad 10 lat, a rencistą-emerytem jestem od 9. Renia wciąż mnie wspiera, a Maciek to już prawie 19-letni młody mężczyzna :)
Ten wpis został opublikowany w kategorii Ogólna. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.