19 październik 2013

Dzień 1454. Dziś mija siedem miesięcy bez Dadiego 🙁 Wciąż w szpitalu. Co wieczór przychodzi gorączka i tylko leki pomagają. Doktory nie wiedzą o co kaman, ja też. Przede mną weckend w szpitlu, bo dopiero od poniedziałku może coś się ruszy. Jestem zmęczony i boli mnie głowa. Jak tu jestem prawie codziennie.

O McGyver

Cześć. Jest styczeń 2017r. Na tą chwilę mam jeszcze 44 lata i od ponad siedmiu choruję na FSM (fucking sclerosis multiplex). Od ponad sześciu lat jestem emerytem-rencistą, jako że moja poprzednia firma czyli MSW postawiła na mnie krzyżyk. Mam wspaniałą rodzinę (żonę Renatę i 15-to letniego syna Maćka) dla których chce się żyć. Mogę zaktualizować profil. Jest luty 2020, a ja mam jeszcze 48 wiosen. FSM jest ze mną już ponad 10 lat, a rencistą-emerytem jestem od 9. Renia wciąż mnie wspiera, a Maciek to już prawie 19-letni młody mężczyzna :)
Ten wpis został opublikowany w kategorii Ogólna. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.