15 październik 2013

Dzień 1450 .Od 12.10.2013 rezyduję w szpitalu wojewódzkim na nefrologii. Wracając z Łodzi zaczęła mnie łupać lewa nerka. Zrobiłem USG i okazało się, że jast tam tego tyle, że podmurówkę bym postawił. Jako, że już kiedyś ściany z bólu i to dwukrotnie obgryzałem, uznaliśmy na forum rodziny, że nie ma na co czekać. Tymbardziej, że kamica uderza bezpośrednio w moją sprawność ruchową, a ja nie chcę na wózek wracać. Badania USG wykazały całkiem niezłe stadko kamyków w lewej i nieco mniejsze w prawej nerce. Do tego przywlekła się jakaś infekcja dróg moczowych i trzeba powciągać trochę antybiotyków. Jutro mam uderzyć na urologię, i tam specjaliści wypowiedzą się kiedy i jak to wytłuc. Trzeba być dobrej myśli.

O McGyver

Cześć. Jest styczeń 2017r. Na tą chwilę mam jeszcze 44 lata i od ponad siedmiu choruję na FSM (fucking sclerosis multiplex). Od ponad sześciu lat jestem emerytem-rencistą, jako że moja poprzednia firma czyli MSW postawiła na mnie krzyżyk. Mam wspaniałą rodzinę (żonę Renatę i 15-to letniego syna Maćka) dla których chce się żyć. Mogę zaktualizować profil. Jest luty 2020, a ja mam jeszcze 48 wiosen. FSM jest ze mną już ponad 10 lat, a rencistą-emerytem jestem od 9. Renia wciąż mnie wspiera, a Maciek to już prawie 19-letni młody mężczyzna :)
Ten wpis został opublikowany w kategorii Ogólna. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.