7 październik 2013

Dzień 1442. Dziś znów czas na Łódź, ale tym razem wyjazd dzielimy na trzy etapy, bo zabieramy Maminkę, by mogła spokojnie odwiedzić groby rodziców przed 1 listopada. Dziś Wrocław – Piaski. Tam nocleg i mama zostaje u siostry, jutro Piaski – Łódź, wlewka wody święconej, powrót na Piaski i nocleg. Pojutrze Piaski – Łódź więcej badań – Wrocław. Biorąc pod uwagę, że nadal z biegania najlepiej wychodzi mi siedzenie, pewnie Allawju czeka cała trasa, ale podzielona na cztery etapy nie będzie taka męcząca. Niestety, ale muszę zabrać ze sobą kule i wózek. Szpital nie ma parkingu dla pacjentów tylko kilka miejsc postojowych, które zazwyczaj są zajęte. Od miejsca, gdzie można się zatrzymać jest ze trzysta metrów, więc dlatego bieżemy drezynę. Jakbym spuchł, to zawsze można odsapnąć. W kwadracie pusto, bo Miluś dzisiaj rano pojechał na Zieloną Szkołę i wraca dopiero w piątek. Ważne, żeby pogoda im dopisała. Zmieniłem tło na zielone. To kolor nadziei, a ja mam nadzieję, że w końcu mnie choć trochę puści. Do tego fajny kawałek.

Strength of a Thousand Men – Two Steps from Hell

O McGyver

Cześć. Jest styczeń 2017r. Na tą chwilę mam jeszcze 44 lata i od ponad siedmiu choruję na FSM (fucking sclerosis multiplex). Od ponad sześciu lat jestem emerytem-rencistą, jako że moja poprzednia firma czyli MSW postawiła na mnie krzyżyk. Mam wspaniałą rodzinę (żonę Renatę i 15-to letniego syna Maćka) dla których chce się żyć. Mogę zaktualizować profil. Jest luty 2020, a ja mam jeszcze 48 wiosen. FSM jest ze mną już ponad 10 lat, a rencistą-emerytem jestem od 9. Renia wciąż mnie wspiera, a Maciek to już prawie 19-letni młody mężczyzna :)
Ten wpis został opublikowany w kategorii Ogólna. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

2 odpowiedzi na 7 październik 2013

  1. JoanaB pisze:

    Miłego pobytu w Łodzi.oby pomagalo.ja właśnie w trasie z Łodzi do Miedzylesia do szpitala.pozdrawiam serdecznie.

  2. Muffisia pisze:

    Oby wizyta w Łodzi pomogła. Trzymaj się i wracaj do zdrowia 🙂

Możliwość komentowania jest wyłączona.