24 wrzesień 2013

Dzień 1429. Jutro do domu, a tu poprawy ani widu ani słychu. Pewnie za jakieś dwa tygodnie stanę na nogi. Za 12 godzin ostatnia wlewka, a za jakieś 18 do bunkra. Godzinę temu była parówa na kolację, a mnie juz ssie. Na szczeście mam jeszcze bułeczkę i serek, to sobie zakąszę kolacje o normalnej porze. Miałem dziś porzygodę z Playem. Jako, że wykorzystuję moją Lumię jako router wi-fi i mogę w/g specyfikacji podłączyć do niego 8 urządzeń wi-fi, surfowałem sobie bez przeszkód. Mając w abonamencie 2,5 Gb i nie targając filmów spoko mogłem się nie stresować, że braknie mi przesyłu. Nagle nadleciał esesman z playa,  że zostało mi 30 mega na koncie i net zwolni. Biorąc pod uwagę, że nie wykorzystałem wcześniej nawet 1-go bita, bo w kwadracie latam na domowym, trochę się zdziwłem. Pierwsze co, to Play 24 i filung w konto. Tam jak wół,że jeszcze mam ponad 800 mega, więc spoko. Po 20 minutach net zdechł. Nie zwolnił, tylko zdechł. Dzwonię po raz drugi- o co kaman ( już dobrze wkuty). Panienka wciska mi kit, że to pomyłka i żedodatkowo dają mi 1,5 gb i 30 zł do abonamentu na dwa miechy. Dziękuję i do widzenia, a neta niema dalej. Trzeci esesman poinformował mnie , że sieć będzie w ciągu 24 godzin i te 1,5 gb kosztuje 15 zeta. Tu się już wkurwłem. Dzwonię po raz trzeci i wyłuszczam temat trzeciemu dupkowi, a ten mnie oświeca, że wykorzystywanie telefonu jako routera Wi-Fi jest nielegalne i jeszcze jakieś bla bla. Pytam, to czemu można? Bo producent tak zezwolił, a Play nie. Powiedzialem mu, że ma 15 minut na uruchomienie netu bo idę się odlać i jak wrócę to ma działać. I jak wróciłem, działał. Za bezczelnego esesmana o jakość obsługi dostał pałę.  I piosenka na dobranoc.

Sons of Anarchy – Richard Thompson – Dad’s Gonna Kill Me

O McGyver

Cześć. Jest styczeń 2017r. Na tą chwilę mam jeszcze 44 lata i od ponad siedmiu choruję na FSM (fucking sclerosis multiplex). Od ponad sześciu lat jestem emerytem-rencistą, jako że moja poprzednia firma czyli MSW postawiła na mnie krzyżyk. Mam wspaniałą rodzinę (żonę Renatę i 15-to letniego syna Maćka) dla których chce się żyć. Mogę zaktualizować profil. Jest luty 2020, a ja mam jeszcze 48 wiosen. FSM jest ze mną już ponad 10 lat, a rencistą-emerytem jestem od 9. Renia wciąż mnie wspiera, a Maciek to już prawie 19-letni młody mężczyzna :)
Ten wpis został opublikowany w kategorii Ogólna. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.