22 wrzesień 2013

Sons of Anarchy – The White Buffalo – The House of The Rising Sun   Dzień 1427. Niestety niedziela nie przyniosła oczekiwanej zmiany. Niebieska Mila dwa razy i mam dość. Coś myślę, że dopiero jak wrócę do mojej Twierdzy i minie z tydzień, to zacznie wracać forma. Wszystko toczy się dość szybko, bo 7 października musimy cisnąć na Łódź, a na pewno nie uda się wypłukać Solumedrolu. Zresztą razej mi to zwisa, bo Łódż została powiadomiona przed czasem i mam zgodę na działanie sterydami. Pewnie pojedziemy już 6-go w niedzielę i zabierzemy Maminkę na Piaski do siostry. Będzie mogła spokojnie odwiedzić groby rodziców i w poniedziałek z nami wrócić do Wrocka. Łódź będzie trochę dłuższa, bo pewnie zaliczę MRI, a to trwa ponad godzinę, i trzeba odstać swoją kolejke. Jutro trzecia wlewka a ja nabieram powoli sowieckieg kolorku. Dziś była u mnie Ajlawju z obiadkiem i później Piniu, Dzidzia i Olcia vel Muffinka, przy okazji padł mobilny net z Playa, ale na szczęście mam jeszcze ponad 2 Gb w Lumii, i z niej ciągnę. Daje spoko, bo ponad 7 Mbs downloadu, a to wystarczy aż nadto. Dzisiaj zacząłem oglądać 6 sezon Sons of Anarchy, ale na razie są tylko dwa odcinki.Polecam całą serię. Muza jest zajebista. Trzeba się uzbroić w cierpliwość i czekać nz resztę. No to do ju. Ewa masz teraz codzienna, poranną lekturkę do kawy :).Pozdro.

 

O McGyver

Cześć. Jest styczeń 2017r. Na tą chwilę mam jeszcze 44 lata i od ponad siedmiu choruję na FSM (fucking sclerosis multiplex). Od ponad sześciu lat jestem emerytem-rencistą, jako że moja poprzednia firma czyli MSW postawiła na mnie krzyżyk. Mam wspaniałą rodzinę (żonę Renatę i 15-to letniego syna Maćka) dla których chce się żyć. Mogę zaktualizować profil. Jest luty 2020, a ja mam jeszcze 48 wiosen. FSM jest ze mną już ponad 10 lat, a rencistą-emerytem jestem od 9. Renia wciąż mnie wspiera, a Maciek to już prawie 19-letni młody mężczyzna :)
Ten wpis został opublikowany w kategorii Ogólna. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.