18 wrzesień 2014

Dzień 1423. Dziś Dadi skończyłby 68 lat. Jeszcze miał dużo czasu, ale cholerny rak nie dał mu szans. Mimo to walczył ponad dziesięć lat. Jutro minie pół roku, jak go nie ma między nami. Strasznie mi go brakuje, i wciąż jak o nim pomyślę mam mokre oczy… A to już pół roku 🙁

Od pięciu dni trzyma mnie moja cholera i nie chce odpuścić. Ból od połowy pleców do koniuszków palców stóp nie mija. Zolpidem (stilnox) działa coraz słabiej, a uzależnił mnie aż miło. Nie wiem za bardzo, jak się go pozbyć. Psychiatra ostatnio myślał o odtruciu, ale ciężko to przeprowazić, skoro lek jeszcze mi pomaga. W końcu, jak pogoda się zmieni na lepszą, to i FSM trochę puści. Dzięki wszystkim za czytanie pamiętnika i odwiedziny na FB,  chć ostatnio nie za bardzo mam o czym pisać. O popularności świadczy ponad 150 tysi kliknęć 🙂

O McGyver

Cześć. Jest styczeń 2017r. Na tą chwilę mam jeszcze 44 lata i od ponad siedmiu choruję na FSM (fucking sclerosis multiplex). Od ponad sześciu lat jestem emerytem-rencistą, jako że moja poprzednia firma czyli MSW postawiła na mnie krzyżyk. Mam wspaniałą rodzinę (żonę Renatę i 15-to letniego syna Maćka) dla których chce się żyć. Mogę zaktualizować profil. Jest luty 2020, a ja mam jeszcze 48 wiosen. FSM jest ze mną już ponad 10 lat, a rencistą-emerytem jestem od 9. Renia wciąż mnie wspiera, a Maciek to już prawie 19-letni młody mężczyzna :)
Ten wpis został opublikowany w kategorii Ogólna. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.