24 sierpień 2013

WP_20130824_003Dzień 1398. Jutro niedziela i zastanawiam się jaką formą los mnie obdarzy. Jeśli zagra ze mną jak zwykle, to będę czuł się do doopy, ale może się nade mną ulituje i w końcu trochę odpuści. Miło by było w końcu motur trochę przewietrzyć i o zdrowie się pomodlić. Poza tym jak zwykle mam trochę zajęć i mobilność była by  bardzo wskazana. Mamince chcę trochę jeden z pokoi podszykować pod wynajem (może jest ktoś chętny, jak tak niech da cynk) i jeszcze trzeba zająć się drobnymi naprawami kampingu. Dużo tego nie ma, ale zawsze coś. I trzeba się uwinąć póki ciepło. Dziś koło południa pojechaliśmy z Maminką, Dzidzią, Piniem i Oleńką na RODOS. Posiedzieliśmy do prawie 18-tej, i było fajnie. Typowy grilling, solar leżing, Warking łyking  i siedzing. Tłumaczę skrót  RODOS dla niewtajemniczonych. Rodzinne Ogródki Działkowe Ogrodzone Siatką. I tak było fajnie.

Wczoraj Maminka i Dadi obchodzili by 44 rocznicę  ślubu…

 

 

O McGyver

Cześć. Jest styczeń 2017r. Na tą chwilę mam jeszcze 44 lata i od ponad siedmiu choruję na FSM (fucking sclerosis multiplex). Od ponad sześciu lat jestem emerytem-rencistą, jako że moja poprzednia firma czyli MSW postawiła na mnie krzyżyk. Mam wspaniałą rodzinę (żonę Renatę i 15-to letniego syna Maćka) dla których chce się żyć. Mogę zaktualizować profil. Jest luty 2020, a ja mam jeszcze 48 wiosen. FSM jest ze mną już ponad 10 lat, a rencistą-emerytem jestem od 9. Renia wciąż mnie wspiera, a Maciek to już prawie 19-letni młody mężczyzna :)
Ten wpis został opublikowany w kategorii Ogólna. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.