18 sierpień 2013

Dzień 1392. Ale mam dziś jazdę. Zdycham od rana. Po pierwsze niedziela, a w niedziele zwykle czuje się nie wiedzieć czemu bardziej do dupy, po drugie idzie zmiana pogody a po trzecie po całym dniu w wymuszonej pozycji po prostu muszę złapać oddech. I pomyśleć, że parę dni temu jeździłem rowerem 🙂 Już mówili w pogodynce, że w końcu będzie trochę chłodniej i bardziej mokro. Ledwie człapię. Dobrze, że wróciliśmy wczoraj, bo dzisiaj z moją formą to bym chyba nie dojechał.

O McGyver

Cześć. Jest styczeń 2017r. Na tą chwilę mam jeszcze 44 lata i od ponad siedmiu choruję na FSM (fucking sclerosis multiplex). Od ponad sześciu lat jestem emerytem-rencistą, jako że moja poprzednia firma czyli MSW postawiła na mnie krzyżyk. Mam wspaniałą rodzinę (żonę Renatę i 15-to letniego syna Maćka) dla których chce się żyć. Mogę zaktualizować profil. Jest luty 2020, a ja mam jeszcze 48 wiosen. FSM jest ze mną już ponad 10 lat, a rencistą-emerytem jestem od 9. Renia wciąż mnie wspiera, a Maciek to już prawie 19-letni młody mężczyzna :)
Ten wpis został opublikowany w kategorii Ogólna. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

1 odpowiedź na 18 sierpień 2013

  1. czytacz pisze:

    trzymam kciuki!
    Bałeś się rzutu … czas się wydłużył, więc tym bardziej kibicuje! Odpoczniesz i do przodu!

Możliwość komentowania jest wyłączona.