6 lipiec 2013

Dzień 1348. Kurde coś od przedwczoraj bardziej łupą mnie kopyta. Mam nadzieję, że to nic takiego, ale jeśli coś, to lepiej, że teraz niż na urlopie. Na ten raz, jednak tabletki a nie solumedrol, bo ostatnio już słabo działał.  Dzisiaj dostałem info od kumpla czy wiem o http://wyborcza.pl/1,75476,14227076,Duzy_sukces_polskich_naukowcow__nowa_terapia_na_stwardnienie.html#BoxSlotII3img

Myślę, że to nowinka, ale będę 17-go w Łodzi to się wszystkiego wywiem.

O McGyver

Cześć. Jest styczeń 2017r. Na tą chwilę mam jeszcze 44 lata i od ponad siedmiu choruję na FSM (fucking sclerosis multiplex). Od ponad sześciu lat jestem emerytem-rencistą, jako że moja poprzednia firma czyli MSW postawiła na mnie krzyżyk. Mam wspaniałą rodzinę (żonę Renatę i 15-to letniego syna Maćka) dla których chce się żyć. Mogę zaktualizować profil. Jest luty 2020, a ja mam jeszcze 48 wiosen. FSM jest ze mną już ponad 10 lat, a rencistą-emerytem jestem od 9. Renia wciąż mnie wspiera, a Maciek to już prawie 19-letni młody mężczyzna :)
Ten wpis został opublikowany w kategorii Ogólna. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.