3 kwiecień 2013 – 14 rzut

Dzień 1255. I jak sobie wykrakałem, tak mam. We wtorek po świętach pojechałem na 8.00 na Poświęcką, żeby zakończyć przed czasem rehabilitację i przenieść się do szpitala wojskowego (jak zwykle przy rzucie). Nie liczyłem na szybkie przyjęcie, ale Bartek mnie zaskoczył. Ja pytam o recepty, a on pyta czy chcę zostać, bo ma miejsce. Nie zastanawiałem się i za pół godziny byłem na łóżku. Szczęście, że większość klamotów miałem w aucie i tylko parę rzeczy Ajlawju podwiozło mi wieczorkiem. Dobrze, że zostałem, bo od razu dostałem pierwszą wlewkę Solumedrolu, więc piąta i ostatnia wypadnie wczesnym rankiem w sobotę. Sobotni obiadek już zjem w domu. A śnieżek z deszczykiem ciapie od rana. Dlatego była słaba noculka. Tak lekko licząc, to już chyba mój 10 pobyt na tym oddziale. Praktycznie znam większość personelu, a oni znają mnie, i śmieją się, że dawno mnie nie widzieli. Ja odpowiadam, że -jak zwykle, trzy miesiące. Nieszczęście polega na tym, że za kolejne trzy miechy będzie początek lipca. A to czas na nasze Wczasy. Boziu dopomóż i daj mi siłę, bo my w tym roku rozkładamy przyczepę. A że jest świeża, coś zawsze może niewypalić. Rok temu się udało, rzut był na początku maja, a następny dopiero po wakacjach. Może i teraz się uda. Trzeba wierzyć. Wczoraj Ajlawju przyjechała  do mnie z Milusiem. Bardzo się ucieszyłem, zresztą jak zawsze. Młodzieniec, trochę pociągał noskiem, ale ponoć dzisiaj, to już jest regularny katar. Leczony trwa tylko tydzień, a nieleczony całe siedem dni. Mam nadzieję, że to tylko katajek (tak mówił jak był malutki ;)).

O McGyver

Cześć. Jest styczeń 2017r. Na tą chwilę mam jeszcze 44 lata i od ponad siedmiu choruję na FSM (fucking sclerosis multiplex). Od ponad sześciu lat jestem emerytem-rencistą, jako że moja poprzednia firma czyli MSW postawiła na mnie krzyżyk. Mam wspaniałą rodzinę (żonę Renatę i 15-to letniego syna Maćka) dla których chce się żyć. Mogę zaktualizować profil. Jest luty 2020, a ja mam jeszcze 48 wiosen. FSM jest ze mną już ponad 10 lat, a rencistą-emerytem jestem od 9. Renia wciąż mnie wspiera, a Maciek to już prawie 19-letni młody mężczyzna :)
Ten wpis został opublikowany w kategorii Ogólna. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.