5 marzec 2013

Dzień 1229. Szpitalny czas płynie szybko. Pobuda, śniadanie, zabiegi, obiad i do domu. Na 21.00  muszę być na powrót w szpitalu. około 23-24 idę spać, i znowu 7.00 pobuda itd. Po szpitalu mam też parę zajęć. Czasem jakieś zakupy, albo sprawy na mieście (muszę doprowadzić do końca sprawę otarcia Melexa). Mój Dadi ostatnio słabo się czuje, co niepokoi nas wszystkich. Tato – musisz się trzymać, jeszcze wiele rzeczy musimy razem zrobić. Trzeba wykończyć domek na działce, zbudować grilla i otynkować ścianę. W Burgmanie trzeba wykończyć gmole. Jesteś mi do tego potrzebny. Kochamy Cię. Miej Wiarę. My mamy i czekamy, aż wrócisz do zdrowia.

O McGyver

Cześć. Jest styczeń 2017r. Na tą chwilę mam jeszcze 44 lata i od ponad siedmiu choruję na FSM (fucking sclerosis multiplex). Od ponad sześciu lat jestem emerytem-rencistą, jako że moja poprzednia firma czyli MSW postawiła na mnie krzyżyk. Mam wspaniałą rodzinę (żonę Renatę i 15-to letniego syna Maćka) dla których chce się żyć. Mogę zaktualizować profil. Jest luty 2020, a ja mam jeszcze 48 wiosen. FSM jest ze mną już ponad 10 lat, a rencistą-emerytem jestem od 9. Renia wciąż mnie wspiera, a Maciek to już prawie 19-letni młody mężczyzna :)
Ten wpis został opublikowany w kategorii Ogólna. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

1 odpowiedź na 5 marzec 2013

  1. Ania pisze:

    Mam nadzieję, że będzie lepiej. Trzymam za Was wszystkich mocne kciuki!

Możliwość komentowania jest wyłączona.