18 styczeń 2013 – 13 rzut

Dzień 1183. No i się narobiło.Rok 2013 zaczął się 13 rzutem. Parszywa 13. FSM znowu mnie pokonał. Ale nie pójdzie mu łatwo. Doła miałem przedwczoraj i już mi przeszło. Byliśmy już w szpitlu i dr B. zastosował zwyczajowe leczenie. Kroplówka z Solumedrolu i badania na miejscu, a cukierki do łykania w domu przez następne kilka dni. Oczywiście po sterydach, plecy będą niedługo wyglądać uroczo, ale przeżyję. Gilenię jeżeli dostanę, to najwcześniej za jakieś pół roku. W polsce to tak działa. Szpital jeszcze nic nie wie.

Czytelnicy Kochani mojego Pamiętniczka. I ci wierni, i ci przypadkowi. Pamiętajcie o mnie przy rozliczaniu 1 % podatku. Info w zakładce INFORMACJE w nagłówku strony głównej. Z góry wielkie dzięki.

O McGyver

Cześć. Jest styczeń 2017r. Na tą chwilę mam jeszcze 44 lata i od ponad siedmiu choruję na FSM (fucking sclerosis multiplex). Od ponad sześciu lat jestem emerytem-rencistą, jako że moja poprzednia firma czyli MSW postawiła na mnie krzyżyk. Mam wspaniałą rodzinę (żonę Renatę i 15-to letniego syna Maćka) dla których chce się żyć. Mogę zaktualizować profil. Jest luty 2020, a ja mam jeszcze 48 wiosen. FSM jest ze mną już ponad 10 lat, a rencistą-emerytem jestem od 9. Renia wciąż mnie wspiera, a Maciek to już prawie 19-letni młody mężczyzna :)
Ten wpis został opublikowany w kategorii Ogólna. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

1 odpowiedź na 18 styczeń 2013 – 13 rzut

  1. Ania pisze:

    Witam,
    dzisiaj wróciłam ze wspomnianej konferencji. Muszę przyznać, że psychicznie mi lepiej, ale kurcze widzę, że u Ciebie gorzej. Trzymam kciuki Piotrek! Nie daj się tej cholernej zarazie!

Możliwość komentowania jest wyłączona.