4 styczeń 2013

Dzień 1169. Dużo zdrowia i pomyślności wszystkim „czytaczom” pamiętniczka, w nowym 2013 roku, życzy autor tych wypocin 🙂 Na wstępie Wielkie Dzięki Wielkiemu Moderowi Aferze za uzdrowienie strony.

Sylwester przeszedł już do historii, zapisując się jako imprezka udana i pozostająca w pamięci. Niestety Aneczka jako najszybszy na świecie i najbliższej okolicy kierowca wózka sklepowego, w tym roku nie chciała dosiąść kauflandowego ogiera. Jedynie dziecka, jak zwykle ubawiły się jazdą.

DSC02251

Mamy taką swoją paczkę, i spotykamy się przy różnych okazjach. Po prostu, nasze dziecka już pięć lat chodzą razem do wspólnejdo klasy, a starzy chodzą na te same imprezy. Kiedyś, w Sylwestra zawsze brałem wolne (zasuwając oczywiście całe święta) i szliśmy z Ajlawju na bal. Rok w rok. Na razie tę tradycję  muszę zawiesić na kołku, bo po co iść na bal, skoro tańczenie, coś mi nie wychodzi 🙁 Forma coś ostatnio, mimo wysiłków, utrzymuje się na zwykłym niskim poziomie i nic nie mogę z tym zrobić. Jedynie czekać. Ale to już umiem. Pojawiło się światełko w tym tunelu, w postaci uaktualnionej listy leków refundowanych.

zacznijmy_nowy_rok_2013_0[1]

 

O McGyver

Cześć. Jest styczeń 2017r. Na tą chwilę mam jeszcze 44 lata i od ponad siedmiu choruję na FSM (fucking sclerosis multiplex). Od ponad sześciu lat jestem emerytem-rencistą, jako że moja poprzednia firma czyli MSW postawiła na mnie krzyżyk. Mam wspaniałą rodzinę (żonę Renatę i 15-to letniego syna Maćka) dla których chce się żyć. Mogę zaktualizować profil. Jest luty 2020, a ja mam jeszcze 48 wiosen. FSM jest ze mną już ponad 10 lat, a rencistą-emerytem jestem od 9. Renia wciąż mnie wspiera, a Maciek to już prawie 19-letni młody mężczyzna :)
Ten wpis został opublikowany w kategorii Ogólna. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

1 odpowiedź na 4 styczeń 2013

  1. Black Jack' pisze:

    Życzę Tobie Piter DUŻO ZDROWIA!!!!!!!!!!!!!!!!! wytrwałości i cierpliwości w walce z SM oraz marzę o tym żebyś napisał w tym blogu swój ostatni post następującej treści:
    SM, a co to jest? Słyszałem kiedyś o tym ale to nie mój problem 🙂

Możliwość komentowania jest wyłączona.