19 listopad 2012

Dzień 1123. Cholera, wciąż prawie z kwadratu nie wychodzę. Strasznie ciężko mi do formy wrócić. Po domu człapię, ale gdzieś dalej to już lipa. Najgorzej jest na wieczór. Po prostu wszystko się nasila. I zdrętwienie i ból. Do wyjazdu do Łodzi już tylko kilka dni, a ja się wcale lepiej nie czuję. Cały miesiąc już praktycznie minął. W miarę OK było jeszcze na imprezce emeryckiej. Na następny dzień, w niedzielę już wiedziałem, że coś się szykuje, i miałem rację . FSM zarządził rzucik. Że tak się zdarza, mogę zrozumieć, ale niech tyle czasu nie trzyma. I nie wszystko na raz. Rzut, infekcja, kamień, zgaga jak pożar Reichstagu i co jeszcze. Może trochę luzu i spokoju dla odmiany. Poważne pisma branżowe każą się nam nie stresować, bo to ma fatalny wpływ na i tak już ch…wy stan zdrowia. A ja się wkurzam, bo poprawy nie ma, i jeszcze jakieś syfy się przyklejają, a nie powinny, dni mi przez palce przeciekają i pogoda do doopy! I tak znowu kładę się spać z nadzieją, że jutro będzie lepiej, bo nic innego mi do głowy nie przychodzi. Przed snem, żeby zmęczyć nogi, muszę już trzaskać po trzysta przysiadów i wspięć na palce. Kopyta jak są zmęczone, to krócej przed snem protestują. Trzeba się zwijać, bo w ogłupiaczu się możliwości do oglądania już powoli kończą, a na dysku nic ciekawego się nie nagrało.

O McGyver

Cześć. Jest styczeń 2017r. Na tą chwilę mam jeszcze 44 lata i od ponad siedmiu choruję na FSM (fucking sclerosis multiplex). Od ponad sześciu lat jestem emerytem-rencistą, jako że moja poprzednia firma czyli MSW postawiła na mnie krzyżyk. Mam wspaniałą rodzinę (żonę Renatę i 15-to letniego syna Maćka) dla których chce się żyć. Mogę zaktualizować profil. Jest luty 2020, a ja mam jeszcze 48 wiosen. FSM jest ze mną już ponad 10 lat, a rencistą-emerytem jestem od 9. Renia wciąż mnie wspiera, a Maciek to już prawie 19-letni młody mężczyzna :)
Ten wpis został opublikowany w kategorii Ogólna. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

3 odpowiedzi na 19 listopad 2012

  1. Ania pisze:

    Witam Pitrku! Zycze szybkiej poprawy stanu zdrowia! Trzymam kciuki mocno za Ciebie, tym bardziej ze najprawdopodobniej (nie mam jeszcze 100% pewnosci) laczy nas pewne cholerstwo… Przepraszam za brak polskich literek, ale pisze z innego kraju. Pozdrowienia dla Rodzinki!

    • McGyver pisze:

      Cześć Aniu!Dzięki za kciuki i życzenia. Z fotografii niewiele widzę ale wydajesz mi się Anią Wró….? Mam rację? I jeszcze napisz o jakim cholerstwie piszesz. Może mogę w czymś pomóc? Pozdrawiam. Jak nie chcesz na oficjalu to pisz na mail zawadzilo@wp.pl.

      • Ania pisze:

        Tak Piotrek, masz rację z Wró… Hehe 🙂 Co do cholerstwa, to napisałam do Ciebie na facebooku, ale nie wiem, czy doberasz. Więc przekopiuję i wyślę na maila 🙂 Pozdrawiam.

Możliwość komentowania jest wyłączona.