30 wrzesień 2012

Dzień 1072. Dziś rano, razem ze śwagierem Piniem, dosiedliśmy naszych Burgerów i pocisnęliśmy na Oldtimerbazar. W zasadzie to nic nie potrzebowałem, ale dzionek piękny a odnuża jak zwykle 🙂 (po prochach jakoś dają radę). Piniu chciał kupić jakiś lekki kask, ale nic ciekawego nie znalazł. Połaziliśmy godzinkę, pogadaliśmy ze znajomkami i do domu. O 14-tej zaplanowaliśmy z teściami wyjazd pod Ostrów Wlkp. oglądać przyczepę campingową. Nasza już się trochę zestarzała i wymaga wymiany. Szkoda. Pogoda na razie dopisuje i oby jak najdłużej.

O McGyver

Cześć. Jest styczeń 2017r. Na tą chwilę mam jeszcze 44 lata i od ponad siedmiu choruję na FSM (fucking sclerosis multiplex). Od ponad sześciu lat jestem emerytem-rencistą, jako że moja poprzednia firma czyli MSW postawiła na mnie krzyżyk. Mam wspaniałą rodzinę (żonę Renatę i 15-to letniego syna Maćka) dla których chce się żyć. Mogę zaktualizować profil. Jest luty 2020, a ja mam jeszcze 48 wiosen. FSM jest ze mną już ponad 10 lat, a rencistą-emerytem jestem od 9. Renia wciąż mnie wspiera, a Maciek to już prawie 19-letni młody mężczyzna :)
Ten wpis został opublikowany w kategorii Ogólna. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.