10 wrzesień 2012

Dzień 1054. Gdyby nie pogoda, to dzień niewiele by się różnił od dnia. No i w niedzielę nie ma zabiegów. A tak, rytm dnia określają wizyty w określonych gabinetach, o określonych godzinach. Dopiero po 15-tej jest czas wolny niezorganizowany. Dziś, pomimo że ból narasta (idzie deszcz), po 18-tej złapałem kijki i godzinę „zwiedzałem” okolicę. To był bardzo ciepły, a momentami wręcz gorący dzień.

O McGyver

Cześć. Jest styczeń 2017r. Na tą chwilę mam jeszcze 44 lata i od ponad siedmiu choruję na FSM (fucking sclerosis multiplex). Od ponad sześciu lat jestem emerytem-rencistą, jako że moja poprzednia firma czyli MSW postawiła na mnie krzyżyk. Mam wspaniałą rodzinę (żonę Renatę i 15-to letniego syna Maćka) dla których chce się żyć. Mogę zaktualizować profil. Jest luty 2020, a ja mam jeszcze 48 wiosen. FSM jest ze mną już ponad 10 lat, a rencistą-emerytem jestem od 9. Renia wciąż mnie wspiera, a Maciek to już prawie 19-letni młody mężczyzna :)
Ten wpis został opublikowany w kategorii Ogólna. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.