16 sierpień 2012

Dzień 1029. Lato się kończy. Dni coraz krótsze i coraz chłodniejsze. Jutro czeka nas pakowanie dobytku i pojutrze semafor w górę. Jeszcze tylko po kierowcę (znaczy się Teściunia) trzeba do Mielna pojechać (to też jutro rano), i możemy sie szykować. Ja niestety „normalnym” autem nie dam rady. Kiedyś to nie był problem, ale teraz jest. Mój Prius nie został przewidziany do holowania ani przyczep, ani nawet siebie samego. W przypadku awarii związanej z napędem, gdy skrzynia pozostanie na D, nie da się przełączyć na N. Holownik musi mieć rolki, żeby Priusa odholować. Trochę to wkurzające, ale niestety tak jest. Nie produkuje się też haków holowniczych do tego modelu. Nie jest to sprawa skrzyni biegów, bo przecież połowa Stanów jeździ furami na automacie i przyczepy targają. Dlaczego ten japoniec nie może? Muszę się dowiedzieć.

O McGyver

Cześć. Jest styczeń 2017r. Na tą chwilę mam jeszcze 44 lata i od ponad siedmiu choruję na FSM (fucking sclerosis multiplex). Od ponad sześciu lat jestem emerytem-rencistą, jako że moja poprzednia firma czyli MSW postawiła na mnie krzyżyk. Mam wspaniałą rodzinę (żonę Renatę i 15-to letniego syna Maćka) dla których chce się żyć. Mogę zaktualizować profil. Jest luty 2020, a ja mam jeszcze 48 wiosen. FSM jest ze mną już ponad 10 lat, a rencistą-emerytem jestem od 9. Renia wciąż mnie wspiera, a Maciek to już prawie 19-letni młody mężczyzna :)
Ten wpis został opublikowany w kategorii Ogólna. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.